31 sierpnia

W moim sercu. Księga uczuć, czyli wielki bałagan w tajemniczym ogrodzie

Uczucia. Tyle z nimi problemów. Emocje. Najlepiej schować je gdzieś głęboko, zakopać, położyć na nich kamień i nikomu nie pokazywać. Nikomu. Bo może są złe, nie takie jak trzeba, na pewno kłopotliwe i nie wiadomo, jak się zachować. Szczególnie gdy ktoś o nie pyta i patrzy, i ocenia, i coś sobie myśli. Nieważne, czy chodzi o radość, o gniew, czy o podekscytowanie lub zamyślenie. Coś się z nami dzieje, a my nie wiemy co.
„W moim sercu. Księga uczuć” Jo Witek i Christine Roussey

Nawet dorosłych uczucia potrafią zaskakiwać, pojawiać się ni stąd, ni zowąd. Mają wielką moc - mogą burzyć zastane i budować nowe. Mogą  też po prostu być, chwilę potrwać i zniknąć. Albo zmienić się diametralnie, w sekundę lub dwie. Wszystko możliwe, gdyż jeżeli zajrzymy do naszych serc, znajdziemy tam wielki bałagan, skrzynię pełną skarbów, tajemniczy ogród. Tak jak bohaterka „W moim sercu. Księgi uczuć” Jo Witek i Christine Roussey.
„W moim sercu. Księga uczuć” Jo Witek i Christine Roussey

„W moim sercu” to nietypowy katalog uczuć, które towarzyszą nam od dzieciństwa. Tych pozytywnych, pożądanych i tych złych, kłopotliwych. Narratorka - mała, rezolutna dziewczynka - oprowadza nas po wszystkim tym, co kotłuje się w jej sercu. Przyglądamy się tam nie tylko szczęściu, poczuciu niezwyciężenia, odwadze, ale i strachowi, złości, gniewowi. Na szczęście nie ma tam nienawiści - jednego z niewielu uczuć, na którym nie da się  budować niczego dobrego.
„W moim sercu. Księga uczuć” Jo Witek i Christine Roussey

Co ważne, żadne z nich nie zostało nazwane wprost - na kolejnych stronach dziewczynka opisuje po prostu, co w danej chwili odczuwa. Nie używa znanych nam nazw emocji, jakby nie umiała do końca ich określić. Posługuje się za to prostymi porównaniami do zdarzeń / przedmiotów / spraw z jej codzienności. Tak jakby jej samoświadomość właśnie się kształtowała, jakby budowała swoje własne narzędzia do radzenia sobie ze skomplikowanym światem uczuć. Umożliwia to czytającym dorosłym interakcję z dzieckiem-odbiorcą tekstu, stanowi świetny pretekst do rozmów, do pobawienia się w definiowanie, nazywanie emocji... bez zbędnych emocji. Rzadko mamy taką okazję. Każdy z nas niby wie, że o uczuciach trzeba rozmawiać także, a może przede wszystkim z dziećmi. Czy to robimy? Różnie z tym bywa.
„W moim sercu. Księga uczuć” Jo Witek i Christine Roussey

W szczerych rozmowach o uczuciach ogranicza nas często po prostu lęk przed oceną naszych najbardziej prywatnych przeżyć. Tutaj nikt nikogo nie ocenia, żadne z uczuć nie jest wartościowane, negowane bądź pochwalane. One po prostu się ot tak pojawiają i na równych prawach mieszkają w sercu dziewczynki. Dziecko zdaje sobie przy tym sprawę, że uczucia to sprawa intymna, nie przed każdym należy otwierać serce, które bezpiecznie „mieszka w domku na drzewie”, a wpuszcza się do niego tych, których się kocha. 
„W moim sercu. Księga uczuć” Jo Witek i Christine Roussey
„W moim sercu. Księga uczuć” Jo Witek i Christine Roussey
Zróżnicowanie świata uczuć oddają również świetne, proste i wyraziste ilustracje. Książka ma bardzo przejrzysty układ - każda strona to jedna emocja, każda emocja to jedna barwa - w tym samym kolorze narysowany jest również duży zajmujący niemal całą stronę symbol danego uczucia. Przykładowo radość to żółte słońce - gwiazda, smutek to szary słoń. Brzegi tych grafik tworzą tęczowe obramowania wyciętego trójwymiarowego serca zmniejszającego się w miarę przewracania kolejnych kart - odkrywania kolejnych uczuć. Dodatkowo rysunki utrzymane w nieco komiksowej stylistyce zawierają wiele czytelnych nawet dla małego dziecka odniesień (superbohaterka, Czerwony Kapturek, lekarz i wiele innych).

„W moim sercu. Księga uczuć” Jo Witek i Christine Roussey

Prosty język pełen czytelnych porównań wprost z dziecięcego świata, wyraziste ilustracje i atrakcyjna forma graficzna (można samodzielnie pogmerać sobie w sercu), a także grubszy tekturowy papier sprawiają, że to świetna propozycja już nawet dla dwulatków.

Uczucia istnieją niezależnie od tego, czy nadamy im nazwę, czy nie, czy je rozpoznamy i zrozumiemy, czy będziemy przed nimi uciekać. Nauczenie dzieci definiowania emocji, tych dziwnych według dziecięcej optyki stanów, to pierwszy i jeden z najważniejszych etapów budowania narzędzi, by w dorosłym życiu sprawnie radzić sobie z uczuciami - tymi, których pożądamy i tymi niechcianymi.


W MOIM SERCU. KSIĘGA UCZUĆ

Tekst: Jo Witek
Ilustracje: Christine Roussey
Tłumaczenie: Anna Rosiak
Wydawnictwo: Mamania
Data wydania: 2016
Oprawa: twarda
Liczba stron: 28
Rekomendowany wiek: 2+

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2017 Mamobab czyta