18 grudnia

„Mały atlas ptaków Ewy i Pawła Pawlaków”, czyli urok własnego podwórka


„Mały atlas ptaków Ewy i Pawła Pawlaków to rzecz po prostu urocza. I choć w naszym domu nie ma już ani jednego czytelnika, którego wiek uzasadniłby zakup tej pozycji, poległam. Co tam gawędy Kruszewicza, co tam atlasy ptaków dla starszaków takie mądre, pełne szczegółowej wiedzy i realistycznych zdjęć. Ta książka to dowód, że nawet taki człowiek jak ja, który na niebie widzi tylko kropki, a nie pustułki, jastrzębie, kruki i wrony, może od czasu do czasu ulec ptasiej magii. 

„Mały atlas ptaków Ewy i Pawła Pawlaków"

Autorzy prezentują dwadzieścia gatunków ptaków wprost z naszego rodzimego podwórka, a nawet wprost z okolic domu państwa Pawlaków. Kopciuszka, szpaka, sikorę, słowika rdzawego, srokę, wilgę, kosa, dzięcioła zielonego, pokrzewkę, dudka, dzwońca, szczygła, makolągwę, sójkę, raniuszka, mazurka, rudzika, kowalika, grubodzioba i ziębę. Zero egzotyki, przy odrobinie szczęścia mali ornitolodzy mają szansę natknąć się gdzieś w pobliskim parku, lesie na któregoś z omawianych osobników. A może niektóre odwiedzają nawet nasze balkony?
„Mały atlas ptaków Ewy i Pawła Pawlaków"

Każdemu z gatunków poświęcono odrębną rozkładówkę. Wypełniają ją ilustracje wykonane przez parę artystów różnorodnymi technikami. Znajdziemy tam malownicze, magiczne akwarele Pawła Pawlaka oraz charakterystyczne dla Ewy Kozyry-Pawlak kolaże ze skrawków materiału. To chyba właśnie one decydują o wyjątkowości tej pozycji. Uzyskany dzięki nim efekt trójwymiarowości sprawia, że książka zdaje się żyć. Całości dopełniają zdjęcia, gdzieniegdzie wklejone przykłady ptasich piór oraz  rozbrajające, trochę nieporadne rysunki wykonane przez małą Hanię. 

„Mały atlas ptaków Ewy i Pawła Pawlaków"


„Mały atlas ptaków Ewy i Pawła Pawlaków"
Od razu zaznaczam, że trudno rozpatrywać „Mały atlas ptaków” w kategorii poważnych ptasich leksykonów dla starszych odbiorców. Ta pozycja przeznaczona jest dla najmłodszych i właśnie z myślą o nich przygotowano bardzo prosty, zabawny tekst w formie gawędy. Każdy gatunek scharakteryzowany został przez krótką anegdotkę, czasami jakiś specyficzny sposób zachowania, innym razem wyróżniającą cechę zewnętrzną lub miejsce występowania. Autorzy odnoszą się przy tym do własnych doświadczeń, obserwacji, co sprawia, że ptasi świat wydaje się jeszcze bliższy. Tak bliski, że aż żal nie poświęcić mu trochę uwagi. Efekt ten wzmacnia dobór czcionki naśladującej odręczne pismo. Jak w przyrodniczym notatniku, domowym pamiętniku poświęconym ptakom.

„Mały atlas ptaków Ewy i Pawła Pawlaków"„Mały atlas ptaków Ewy i Pawła Pawlaków"
Twarda oprawa i kartonowe strony sprawiają, że książkę można wręczyć nawet najmłodszym. Jestem niemal stuprocentowo pewna, że niesamowite ilustracje zaciekawią już dwulatka. O ile oczywiście lubi ptaki! A tych ze stronic „Małego atlasu ptaków” nie sposób nie pokochać.
„Mały atlas ptaków Ewy i Pawła Pawlaków"
Słowem - po prostu UROCZO. A dodatkowy bonus to fakt, że w końcu może przestanę nazywać wszystkie małe szarawe ptaki wróblami. Gdyż wielką wartością tej książki jest to, że autorzy nie idą na łatwiznę, nie prezentują nam sylwetek spektakularnych ptasich gigantów, ale z wielką czułością pochylają się głównie nad tymi pospolitymi, które również okazują się niezwykłe.

MAŁY ATLAS PTAKÓW EWY I PAWŁA PAWLAKÓW
Tekst i ilustracje: Ewa Kozyra-Pawlak, Paweł Pawlak
Rysunki: Hanna Cisło
Zdjęcia: Ewa Kozyra-Pawlak
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Data wydania: 2017
Oprawa: twarda
Liczba stron: 40
Sugerowany wiek: 1+

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2017 Mamobab czyta