17 stycznia

„Łazienkowe pytania”, czyli micele, pisuary i trony

Umyj buzię. Dokładnie. Wyszoruj ręce, nogi. Dokładniej. Zęby, jeszcze zęby. Te polecenia to nieodłączna część dzieciństwa (i rodzicielstwa też). Ta niezbyt zazwyczaj lubiana, wywołująca za każdym razem westchnienie i to szczególne spojrzenie mówiące z wyrzutem „znowu się czepia”. Czy zrozumienie przyczyny tego rodzicielskiego nękania pozwoli lepiej je znieść? Może tak, może nie. Ale warto spróbować. Z pomocą może przyjść Krystyna Lipka-Sztarbałło i jej autorski picturebook o znaczącym tytule „Łazienkowe pytania”

„Łazienkowe pytania” Krystyna Lipka-Sztarbałło

Autorka przyjrzała się właśnie najbardziej przyziemnemu i jednocześnie wzbudzającemu pewną krępującą ekscytację miejscu - łazience.  Punkt wyjścia i oś konstrukcyjną książki stanowi szesnaście bardziej i mniej oczywistych pytań. Część z nich dotyczy podstawowych zasad higieny. Dlaczego należy się myć? Jak to robić w prawidłowy sposób? Jak działa mydło?  I co tak naprawdę możemy robić w tym zwyczajnym niezwyczajnym miejscu?  Druga grupa odnosi się do łazienkowych zwyczajów i to zarówno w kontekście kulturowym, jak i historycznym. Oczywiście pojawiły się także zagadnienia związane z ekologią, oszczędzaniem wody. 

„Łazienkowe pytania” Krystyna Lipka-Sztarbałło

Słowem same nudy, tematyka, która zwiastuje całe pokłady dydaktycznego smrodku. I owszem autorka nie ucieka od upominania, uczenia, tłumaczenia, robi to jednak w sposób nienachalny, dyskretnie i między wierszami. Potencjalny smrodek został wyeliminowany. 

Pozwala na to już sama formuła książki, która nie jest prostym wykładem na zadany temat podzielonym na odpowiednie hasła, rozdziały. To istny labirynt znaczeń, sensów, zwykłych faktów i zaskakujących informacji ukrytych nie tylko w tekście, ale i (momentami przede wszystkim) w obrazie.

„Łazienkowe pytania” Krystyna Lipka-Sztarbałło
Taka formuła, zapożyczona skądinąd z doskonałej książki „Dokąd iść. Mapy mówią do nas” autorstwa Heekyoung Kim, którą zilustrowała właśnie Krystyna Lipka-Sztarbałło, zmusza czytelnika do aktywności, umożliwia podążanie różnymi lekturowymi ścieżkami. Odnośniki, strzałki, strony niby bez treści zmuszające do zatrzymania się, własnej refleksji, rozkładówki, na których na pierwszy plan wysuwa się obraz, karty z niemal encyklopedycznymi notkami. Kolaże zdjęć, klasycznych ilustracji pełnych symboli i twórczych piktogramów. I pytania. Nie tylko te tworzące główną oś książki, ale i dodatkowe, często skierowane bezpośrednio do czytelnika, nawiązujące z nim dialog. Wszystko to składa się na wciągającą, interaktywną formę przypominającą multimedialną prezentację  (ach te łapki rodem z Power Pointa) czy intuicyjny wręcz z punktu widzenia dziecka sposób poruszania się po internecie. 

„Łazienkowe pytania” Krystyna Lipka-Sztarbałło
Toaleta (nie tylko ta publiczna) to królestwo piktogramów, z którymi nawet nieczytające jeszcze dziecko jest już zazwyczaj doskonale obeznane. Chłopczyk i dziewczynka, kobieta i mężczyzna, osoby niepełnosprawne i rodzice z dziećmi, zakazy i informacje. Wszystko to autorka twórczo wykorzystuje, proponując własne interpretacje, zapisując w sekwencjach infografik i historie, i higieniczne instrukcje. Można zanudzić dzieci opowiadając im po raz enty, czym jest higiena osobista? Można. Tylko po co? Lepiej pokazać to na czytelnych piktogramach. Trochę komiksowo, trochę kreskówkowo. W całości - ciekawie.

„Łazienkowe pytania” Krystyna Lipka-Sztarbałło

Autorka przy tym nie idzie na łatwiznę. Unika tematyki ściśle fekalnej, nie epatuje dosłownością. „Łazienkowe pytanie” nie są książką o kupie i wypróżnianiu, ale o pisuarach, sedesach i nocnikach. O kulturze związanej z miejscem, gdzie nawet król chodził piechotą. O roli zwykłego mycia w ludzkiej obyczajowości.

„Łazienkowe pytania” Krystyna Lipka-Sztarbałło

Pierwsza część książki kierowana jest raczej do odbiorcy w wieku przedszkolnym i wczesnoszkolnym. Tu znajdziemy te najbardziej oczywiste pytania, kolażowe ilustracje wykorzystujące bezpośrednio przedmioty wprost z dziecięcego świata, nawiązania do baśni.

Druga część pełna krótkich anegdotek nawiązujących do sztuki, kultury, historii i obyczaju zainteresuje bardziej nieco starsze dzieci. Informacje są przy tym dość powierzchowne, nastoletnim i dorosłym czytelnikom może trochę brakować pogłębienia tematyki. Dzięki temu jednak młodsi nie zostaną przytłoczeni nadmiarem faktów, dat, szczegółów. Znajdą tu samą esencję, dosłownie po kilka zdań prezentujących m.in. podejście do spraw higieny w starożytnej Grecji i Rzymie, średniowieczu, oświeceniu, a także słynne miejsca i kulturowe ikony związane nieodłącznie z wodą.

„Łazienkowe pytania” Krystyna Lipka-Sztarbałło
Nieprzeładowanie treścią, bardzo prosty język, czytelne symbole używane w warstwie obrazowej i atrakcyjna interaktywna formuła sprawiają, że część instruktażową książki można spokojnie zaproponować już przedszkolakom. Nawet do samodzielnego odczytania ilustracji. Przy lekturze stron poświęconych historii i kulturze potrzebna będzie jednak asysta rodziców, gdyż część terminów może wymagać doprecyzowania i wyjaśnienia. 

„Łazienkowe pytania” Krystyna Lipka-Sztarbałło

„Łazienkowe pytania” przez cały czas pozostają przy tym książką nawet nie tylko edukacyjną, a wręcz dydaktyczną, tłumaczącą dzieciom przyczyny różnych zakazów i nakazów z zakresu szeroko rozumianej higieny. Jest to jednak dydaktyzm pozbawiony jakiegokolwiek moralizatorstwa, szanujący dziecko, uwzględniający jego sposób widzenia świata. Dydaktyzm dialogu w sam raz na miarę XXI wieku.


„Łazienkowe pytania” Krystyna Lipka-Sztarbałło


ŁAZIENKOWE PYTANIA
Tekst i ilustracje: Krystyna Lipka-Szttarbałło
Wydawnictwo: Agencja Edytorska Ezop
Data wydania: 2014
Liczba stron: 48
Oprawa: twarda
Sugerowany wiek: według wydawnictwa 6+, według Mamobaba 4+

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2017 Mamobab czyta