„Dźwięk” kontra „Halo! Tu dźwięk”, czyli kurs podstawowy kontra zaawansowany

30 stycznia

„Dźwięk” kontra „Halo! Tu dźwięk”, czyli kurs podstawowy kontra zaawansowany


„Dźwięk” Irena Cieślińska, Patricija Bliuj-Stodulska, Hokus-Pokus, „Halo! Tu dźwięk” Embassy of Sound, wszystko o dźwięku (nie tylko) dla dzieci

Dwie książki na ten sam temat - miniaturowy, króciutki „Dźwięk” oraz monstrualny, gigantyczny tom „Halo! Tu dźwięk”. Kurs podstawowy i zaawansowany, wstępniak i pogłębione rozwinięcie. Obie pozycje godne uwagi, wciągające, pełne ciekawostek i rzetelnych informacji. W obu autorzy z powodzeniem w obrazowy sposób tłumaczą dzieciom (i dorosłym laikom też), co w sferze audio gra, co w ciszy piszczy i dlaczego o dźwięku uczymy się nie tylko na lekcjach muzyki. 

„Dźwięk” Irena Cieślińska, Patricija Bliuj-Stodulska, Hokus-Pokus, wszystko o dźwięku (nie tylko) dla dzieci

Zacznijmy od propozycji mniejszej, miniaturowej wręcz, wydanej w omawianej już na blogu serii „Czego nie widać” (Brud). Autorka książki zatytułowanej po prostu „Dźwięk”, Irena Cieślińska, w ciekawy sposób opowiada o wszystkim tym, co wiąże się z dźwiękiem, i robi to w pełni profesjonalnie, wykorzystując zarówno swoją wiedzę fizyka, wykształcenie muzyczne, i doświadczenia z pracy w Centrum Nauki Kopernik. Ten miks gwarantuje pełną i głęboką znajomość tematu i przede wszystkim umiejętność takiego przedstawienia naukowych treści, by ich przyswojenie było łatwe, miłe i przyjemne. 

„Dźwięk” Irena Cieślińska, Patricija Bliuj-Stodulska, Hokus-Pokus, wszystko o dźwięku (nie tylko) dla dzieci

Czytelnicy przeczytają m.in. o tym, czym w ogóle jest dźwięk, z jaką prędkością się porusza, dlaczego tropiciele często przykładają ucho do ziemi lub torów, i jak zbudowany jest nasz narząd słuchu. Autorka wyjaśni również, na czym polegają dźwiękowe przekłamania w filmach, których akcja osadzona jest gdzieś w kosmicznej przestrzeni, w jaki sposób niektóre gatunki wykorzystują echolokację i jak pomaga ona niewidomym. Zaciekawiła mnie informacja o tym, że dźwięk można sfotografować (naprawdę!) i które ze zwierząt wydaje najgłośniejszy dźwięk. Okazuje się, że rekord wcale nie należy do płetwala błękitnego. 

„Dźwięk” Irena Cieślińska, Patricija Bliuj-Stodulska, Hokus-Pokus, wszystko o dźwięku (nie tylko) dla dzieci

Dużą część książki wypełniają ciekawostki dźwiękowe ze świata fauny (to oczywiste) i flory (to mniej). Znajdziemy tu m.in. listę najgłośniejszych zwierząt, system porozumiewania się słoni, ale także dowiemy się, dlaczego ogórek nie śpiewa, po co koty mruczą i skąd się biorą syreny na pustyni. Okazuje się, że i piasek, i kamienie potrafią całkiem nieźle zawodzić. Najlepsze jednak kryje się na końcu książki - to dźwiękowa lewitacja i najstarszy dźwięk na świecie (a raczej we wszechświecie). 

„Dźwięk” Irena Cieślińska, Patricija Bliuj-Stodulska, Hokus-Pokus, wszystko o dźwięku (nie tylko) dla dzieci

Teoretyczne rozważania urozmaicają propozycje prostych eksperymentów w sam raz do samodzielnego wykonania w domu lub na podwórku. Dodatkowo dzieci odkryją pewien sekretny i bardzo atrakcyjny dzwonek. Na czym polega jego tajemniczość? Sprawdźcie w książce. 

„Dźwięk” Irena Cieślińska, Patricija Bliuj-Stodulska, Hokus-Pokus, wszystko o dźwięku (nie tylko) dla dzieci

Przystępny, gawędziarski styl pozwala w bardzo plastyczny sposób wytłumaczyć nawet najbardziej opornym odbiorcom naukowe podstawy teorii dźwięku na poziomie bardzo podstawowym, dostosowanym do możliwości poznawczych także młodszych czytelników. Autorka dobrze dobrała treści, zachowała balans pomiędzy teorią a teorię przybliżającymi przykładami. Nie ma tu trudnych terminów, zbędnych szczegółów. Wszystko gra. Opowieść ma swoją melodię. 

„Dźwięk” Irena Cieślińska, Patricija Bliuj-Stodulska, Hokus-Pokus, wszystko o dźwięku (nie tylko) dla dzieci

Ilustracje, które stworzyła Patricija Bliuj-Stodulska, współtworzą muzyczny klimat książki. Fenomenalnie udało się jej (nie wiem jakim cudem) oddać jednocześnie siłę i ulotność, chwilowość dźwięku. Obrazy są czasami refleksyjne, czasami zaczepne i wyraziste, często zabawne. Zróżnicowane jak melodia, jak całe spektrum otaczających nas dźwięków.

„Dźwięk” Irena Cieślińska, Patricija Bliuj-Stodulska, Hokus-Pokus, wszystko o dźwięku (nie tylko) dla dzieci

𝄞𝆕𝆕

Druga pozycja, „Halo! Tu dźwięk” to zupełnie inna opowieść, choć część treści się powtarza. Dżwięk analizowany jest tu w trochę odmiennych kontekstach. Jako autor na okładce widnieje tajemnicze Embassy of Sound, czyli platforma zrzeszająca ludzi, którzy zawodowo zajmują się dźwiękiem (m.in. realizatorów dźwięku, teoretyków, akustyków, muzyków, projektantów i po prostu pasjonatów audio). To właśnie oni stworzyli m.in. internetową stronę, która ma służyć popularyzowaniu wiedzy o dźwięku (Klik do Embassy of sound). Za książkę, która powstała w ramach jednego z projektów, konkretnie odpowiadali: Joanna Guszta (połowa znanego nam już duetu Ładne Halo), Karolina Jaruszewska (specjalistka od akustyki), Magdalena Piotrowska (realizatorka dźwięku, edukatorka, specjalistka od zarządzania treścią muzyczną), Szymon Piotrowski (muzyk, kompozytor, realizator dźwięku). Szata graficzna to z kolei dzieło Macieja Blaźniaka, czyli drugiej połowy duetu Ładne Halo. Zacne to i profesjonalne grono, które w dodatku umie opowiadać o dźwięku intrygująco i przystępnie.


„Halo! Tu dźwięk” Embassy of Sound, wszystko o dźwięku (nie tylko) dla dzieci

O ile pierwsza z omawianych książek skupiała się głównie na fizyce dźwięku, na różnych jego aspektach występujących w szeroko rozumianej przyrodzie, w tym przypadku akcent położony został raczej na technicznych aspektach dźwięku i na tym, co możemy z nim zrobić, jak go wykorzystać w codziennym życiu. Na stronie projektu znalazłam frazę, która chyba najlepiej oddaje charakter tej pozycji. „Dźwięk wzbogaca doświadczenie. Staramy się, aby było to zauważalne”. O tak, jeśli wszystko dodatkowo jest jeszcze zrozumiałe dla laika, to nic więcej odbiorcy do szczęścia nie potrzeba.

„Halo! Tu dźwięk” Embassy of Sound, wszystko o dźwięku (nie tylko) dla dzieci

Punktem wyjścia książki są uporządkowane definicje najważniejszych pojęć. Autorzy w kilku zdaniach wytłumaczyli, czym są: dźwięk, akustyka, decybel, fale dźwiękowe, częstotliwość, infra- i ultradźwięki. Dowiemy się także, jak powstaje głos, jak działa słuch, czym jest psychoakustyka i echolokacja, w jaki sposób zapisujemy i przesyłamy dźwięk. Całą rozkładówkę poświecono takim wynalazkom, jak telefon i radio. Słowem podstawowa teoria ciekawie i czytelnie podana.

„Halo! Tu dźwięk” Embassy of Sound, wszystko o dźwięku (nie tylko) dla dzieci

Kolejna część poświęcona została muzyce. Tym razem autorzy wychodzą od ogólnej refleksji o funkcjach muzyki, umieszczają ją w kulturowym, historycznym i społecznym kontekście. Pieśni, melodie to nie tylko czysta rozrywka, to wyrażanie uczuć, opowieść, wiara, bunt, a nawet terapia. Krótko omówiono także zasady działania kilku grup instrumentów. Najciekawsze jednak okazały się strony, na których autorzy omawiają współczesną muzykę elektroniczną (łącznie z jej genezą), zabierają nas do profesjonalnego studia nagrań. Wielki plus za obszerną analizę tego, czym różni się prawdziwy koncert, taki na żywo, z publicznością, od słuchania nagrań w domowym zaciszu. Poczułam prawdziwą tęsknotę za tłumem, za obecnością pod sceną, za czuciem drgań. Ech. Nie zdawałam sobie sprawy, że aż tak potrzebuję ich do życia. 

„Halo! Tu dźwięk” Embassy of Sound, wszystko o dźwięku (nie tylko) dla dzieci

Równie wciągająca jest część, w której autorzy przedstawili różne sposoby zastosowania dźwięku w przestrzeni prywatnej i publicznej, w naszym otoczeniu. To nie tylko akustycy współpracujący z architektami nad idealnym wykorzystaniem właściwości odbić, pogłosów, transmisji w budynkach. Dźwięk stosowany jest przecież w medycynie. Każdy z nas zna stetoskop, ultrasonograf i aparaty słuchowe, ale badania nad choreografią akustyczną w operacjach serca kojarzą mi się bardziej z książką science fiction a nie z rzeczywistością. Równie abstrakcyjnie brzmią dla mnie próby zwiększenia głośności elektrycznych pojazdów prowadzone przez projektantów samochodów (i pociągów pewnie też). No i oczywiście nie mogło zabraknąć sztucznych inteligencji. Któż z nas nie konwersował z Aleksą, Siri czy innym wirtualnym konsultantem (brr!).

„Halo! Tu dźwięk” Embassy of Sound, wszystko o dźwięku (nie tylko) dla dzieci

Zaskakuje końcówka książki, a w niej ciekawe informacje o tym, co zazwyczaj ignorujemy, czego nie zauważamy, o tle, czyli pejzażu dźwiękowym, który nas otacza, a także o problemie zanieczyszczenia świata hałasem, o którym mówi się stanowczo zbyt rzadko, o ciszy i ekoakustyce, wreszcie o tym, jak będzie brzmiała przyszłość. 

„Halo! Tu dźwięk” Embassy of Sound, wszystko o dźwięku (nie tylko) dla dzieci

Mnóstwo wciągających, często trudnych treści, danych, informacji, nowych terminów, a mimo to ani przez chwilę nie czułam się przytłoczona. Tekst podzielono na czytelne rozdziały, krótkie bloki, niewielkie akapity. Autorzy nie unikają naukowej nomenklatury, ale zawsze wszelkie potencjalnie niezrozumiałe słowa dokładnie tłumaczą. Całość urozmaicają propozycje dźwiękowych eksperymentów i mnóstwo odnośników do dodatkowych materiałów na stronie Embassy of sound. Ostrzegam, ta strona wciągnie was na długi czas - można tu i pograć w interaktywne Halodźwięki, i zabawić się w wirtualnego dyrygenta, i obejrzeć film, i posłuchać muzyki lub pobuszować w bazie ptasich treli. Ale najbardziej niesamowitym, creepy i cool i w ogóle och i ach odkryciem jest wielorybie radio. Czad! Siedzimy i słuchamy jak zahipnotyzowani.

„Halo! Tu dźwięk” Embassy of Sound, wszystko o dźwięku (nie tylko) dla dzieci

„Halo! Tu dźwięk” Embassy of Sound, wszystko o dźwięku (nie tylko) dla dzieci

Format książki naprawdę robi wrażenie. To wielka pozycja. Również oprawa graficzna w wykonaniu Maćka Blaźniaka nie zawodzi. Gdy trzeba, jest monumentalnie, innym razem autor skupia się na szczególe, by zobrazować niektóre terminy. Pięknie prezentuje się już sama okładka - symboliczna, pokazująca różne poruszane w książce aspekty dźwięku - od muzyki poprzez naturę po architekturę i przedmioty codziennego użytku. Ciekawy pomysł to wyodrębnieni graficznie przedstawiciele różnych zawodów związanych z dźwiękiem przybliżający czytelnikom w komiksowych dymkach w kilku zdaniach swoją pracę. Świetnie pokazuje to dzieciom, że miłość do muzyki można realizować w wielu różnych formach. 
 
„Halo! Tu dźwięk” Embassy of Sound, wszystko o dźwięku (nie tylko) dla dzieci

Którą książkę wybrać? Która lepiej oddaje istotę dźwięku? To zależy. „Dźwięk” to kurs podstawowy, świetny wstęp do rozpoczęcia przygody z tematem, dobrze i z humorem napisany, ciekawie zilustrowany, nieprzytłaczający. Sprawdzi się nawet w przypadku młodszych dzieci powyżej 6 roku życia. Znajdziecie tu najważniejsze informacje, dużo ciekawostek i zdumiewających faktów. Autorka skupia się przy tym na fizycznych cechach dźwięku i jego występowaniu w szeroko rozumianej przyrodzie. 

„Halo! Tu dźwięk” to pozycja, która idzie krok (i to duży) dalej, nieco bardziej zaawansowana, rozszerzająca naszą perspektywę myślenia o dźwięku. Sporo w niej nieco trudniejszych terminów, konkretnych faktów. Główny akcent położony jest przy tym trochę gdzie indziej, na obecności dźwięku w całej przestrzeni wokół nas, na jego technicznych aspektach i przede wszystkim na tym, jak możemy go wykorzystać. Cieszy, że autorzy poruszają kwestie ekologiczne, że wybiegają w przyszłość i starają się pokazywać trendy. Co więcej, jeśli wasze dziecko marzy o karierze muzyka, a wy obawiacie się, że to niepewna przyszłość, zbyt mało konkretna, w książce znajdziecie wiele podpowiedzi, jak inaczej można realizować pasję. Doradztwo zawodowe w pakiecie. To lektura raczej dla nastolatków (9+). 

Obie pozycje docenią również dorośli. Pierwszą za ekspresową powtórkę, drugą za uświadomienie smutnego faktu, że nie zdajemy sobie sprawy z tego, jak ważny jest dźwięk we wszystkich aspektach naszego życia - od architektury po religię, od relaksu po pracę, od chorób po zdrowie, od natury po technologię.     

DŹWIĘK
Tekst: Irena Cieślińska
Ilustracje: Patricija Bliuj-Stodulska
Seria: Czego nie widać
Wydawnictwo: Hokus-Pokus
Data wydania: 2015
Liczba stron: 58
Oprawa: twarda
Format / forma: mały prostokąt
Sugerowany wiek: 6+


HALO! TU DŹWIĘK
Tekst: Joanna Guszta, Karolina Jaruszewska, Magdalena Piotrowska, Szymon Piotrowski
Ilustracje: Maciej Blaźniak
Wydawnictwo: Fundacja Learn How to Sound
Data wydania: 2020
Liczba stron:
Oprawa: twarda
Format / forma: gigant
Sugerowany wiek: 9+

Książkę kupisz tu: https://embassyofsound.org/book
„Palmy na biegunie północnym”, czyli  klimatyczne bingo, w które nie chcemy grać (stanowczo)

20 stycznia

„Palmy na biegunie północnym”, czyli klimatyczne bingo, w które nie chcemy grać (stanowczo)

„Palmy na biegunie północnym. Wielka opowieść o zmianie klimatu” Marc ter Horst, Wendy Panders, Nasza Księgarnia, bardzo ważne non-fiction dla dzieci
„Palmy na biegunie północnym. Wielka opowieść o zmianie klimatu” to książka, która powinna zostać przeczytana, przemyślana, wręcz przetrawiona przez każdego z nas. Przez dorosłych, przez dzieci starsze i młodsze, przez naszych wrogów i przyjaciół, przez rodzinę bliższą i dalszą, przez ludzi, którzy żyją, szanując naturę, i przez tych, którzy uważają, że świat należy do człowieka i możemy z niego brać, co się nam żywnie podoba. Marc ter Horst opowiada fenomenalnie, to wyważony, choć przejmujący wykład. Autor uwzględnia różne racje, nie demonizuje, gdyż prezentowane treści same w sobie niekiedy przerażają, nie straszy, choć gdy trzeba, grozi palcem, a przede wszystkim nie powiela mitów i przekłamań z obu stron - proekologicznej i katastrofie klimatycznej zaprzeczającej. Po prostu prezentuje naukowe fakty, wszelkie za i przeciw, przygląda się, sprawdza, relacjonuje. To, co z przekazaną przez niego wiedzą zrobimy my, czytelnicy, zależy już od nas, o czym autor również nieustannie przypomina.
„Palmy na biegunie północnym. Wielka opowieść o zmianie klimatu” Marc ter Horst, Wendy Panders, Nasza Księgarnia, bardzo ważne non-fiction dla dzieci
Nie będę tu po raz kolejny tworzyła elaboratów o tym, że grozi nam klimatyczna katastrofa (bo grozi, a raczej jest faktem), że wyginiemy (bo do wyginięcia człowieka droga mimo wszystko daleka, ale nasza cywilizacja może pewnych wydarzeń nie przetrzymać), że świat to system naczyń połączonych i gdy jedno z nich znika, psuje się, nawala, to ZAWSZE wywiera to jakiś (mniejszy lub większy) wpływ na pozostałe elementy układu. ZAWSZE! I nie dowierzam własnym zmysłom, gdy ktoś przeczy oczywistościom, zaklina rzeczywistość. Nie rozumiem, jak można pewnych rzeczy nie dostrzegać. Nie jestem dinozaurem, a zmiany klimatu widzę gołym okiem, doświadczam ich na co dzień. Jak czytamy w książce, 97% naukowców zajmujących się klimatem jest przekonanych, że za dzisiejsze zmiany klimatyczne odpowiada człowiek. Nie znam żadnych przesłanek, by im nie wierzyć.

„Palmy na biegunie północnym. Wielka opowieść o zmianie klimatu” Marc ter Horst, Wendy Panders, Nasza Księgarnia, bardzo ważne non-fiction dla dzieci

Być może brakuje nam wszystkim rzetelnej wiedzy. Łatwo bowiem wytłumaczyć niemal każdemu konieczność segregowania śmieci, dbania o najbliższe otoczenie. Sprzątanie lasów i parków, ograniczenie plastiku, nawet oszczędzanie wody i energii elektrycznej jest proste i wymierne. Skutek widać od razu. Okolica ładniej wygląda, rachunki są niższe. Topniejące lodowce, susze i huragany gdzieś na końcu świata to abstrakcja. W dodatku, by w pełni zrozumieć istotę obecnych przeobrażeń, trzeba poznać trochę teorii z zakresu historii świata, klimatologii, geologii, astronomii, biologii, techniki, choćby po to, by wiedzieć, czym klimat różni się od pogody. 

„Palmy na biegunie północnym. Wielka opowieść o zmianie klimatu” Marc ter Horst, Wendy Panders, Nasza Księgarnia, bardzo ważne non-fiction dla dzieci
I tu z pomocą przychodzi nam Marc ter Horst i jego książka, która tak naprawdę jest solidnym kompendium wiedzy na wszystkie wyżej wymienione tematy. To pełen kurs podstaw nauki o klimacie dla każdego, a w szczególności dla czytelników nastoletnich. Przyjazny, ale nie infantylny, przystępny, ale wykorzystujący solidną podbudowę naukową. Napisałabym gawędziarski w stylu, ale termin ten raczej z prezentowanym tematem nie współgra. 

„Palmy na biegunie północnym. Wielka opowieść o zmianie klimatu” Marc ter Horst, Wendy Panders, Nasza Księgarnia, bardzo ważne non-fiction dla dzieci
Przejrzysty i logiczny wykład autor rozpoczyna od samego początku Ziemi, 4,5 miliarda lat temu, a kończy w przyszłości. Nie bawi się przy tym w proroka, zastrzega, że nikt nie wie, co będzie. Naukowcy opracowują różne scenariusze, które MOGĄ się wydarzyć, tworzą modele zdarzeń, które sprawdzą się w całości lub w części lub wcale. Zawsze bowiem może pojawić się jakaś zmienna, czynnik, który wywróci wszystko do góry nogami. Na przykład ludzkość w końcu rozwiąże problem przechowywania energii lub znajdzie przez przypadek jej nowe, w pełni ekologiczne źródło. Albo przylecą kosmici i wszystko zmiotą. Albo aktywuje się jakiś wirus smacznie śpiący w wiecznej zmarzlinie. Tego nie wiemy. Żyjemy jednak tu i teraz, a globalne ocieplenie jest faktem. 

„Palmy na biegunie północnym. Wielka opowieść o zmianie klimatu” Marc ter Horst, Wendy Panders, Nasza Księgarnia, bardzo ważne non-fiction dla dzieci
Pierwsze rozdziały poświęcono geohistorii Ziemi i kształtowaniu się współczesnego klimatu. Autor nie pomija zmian i katastrof klimatycznych z przeszłości, za które na pewno nie odpowiadał człowiek, podkreśla, że klimat nie jest czymś stałym, danym raz na zawsze - przeobraża się wciąż, a na jego kształt wpływa wiele czynników - od Słońca po wulkany, od pokrywy lodowej po oceany, od fauny po florę. Dowiemy się także, w jaki sposób ludzie odkryli tę zmienność, jak badali i interpretowali ją kiedyś, a jak podchodzą do niej współcześni badacze. Zrozumiemy też (tego jestem pewna) mechanizmy rządzące tymi przemianami, w tym niebezpieczeństwa wynikające ze sprzężeń zwrotnych. 
„Palmy na biegunie północnym. Wielka opowieść o zmianie klimatu” Marc ter Horst, Wendy Panders, Nasza Księgarnia, bardzo ważne non-fiction dla dzieci
W kolejnych częściach książki przeczytamy m.in., dlaczego węgiel kamienny i ropa naftowa były czymś dobrym dla ludzkości, i dlaczego jednocześnie mogą spowodować, że nasza planeta przestanie być miejscem zdatnym do życia. Dla ludzi oczywiście. Poruszono również problem przeludnienia (ważny), naszego stylu życia - od diety po formy spędzania wolnego czasu i nawyki konsumpcyjne (kluczowy). Słowem - poznamy przyczyny zmiany klimatycznej, by następnie przyjrzeć się jej skutkom. Tym, których doświadczamy już, i tym, które mogą dotknąć nas za chwilę. Od zatopionych wysp i wybrzeży po brak batonów w sklepie. Od niespotykanych do tej pory migracji ludności po inwazje kleszczy i komarów. Cały rozdział poświęcono zagrożonym gatunkom, przy czym autor wielokrotnie podkreśla, że brak jednego ogniwa w ekosystemie powoduje nieodwracalne skutki dla całego środowiska. 
„Palmy na biegunie północnym. Wielka opowieść o zmianie klimatu” Marc ter Horst, Wendy Panders, Nasza Księgarnia, bardzo ważne non-fiction dla dzieci
Czy możemy zapobiec katastrofie? To najważniejsze chyba dziś pytanie również pojawia się na stronach książki. Autor cierpliwie tłumaczy, jakie konsekwencje dla klimatu mają nasze codzienne wybory. Kąpiel w wannie czy prysznic? Wakacje na drugiej półkuli albo wczasy nad pobliskim morzem? Samochód czy rower? Wygodny i szybki lot samolotem czy odrobinę dłuższa podróż koleją? Truskawki w czerwcu czy w grudniu? Jabłko czy awokado? Burger wołowy czy wersja wege (jesteśmy uzależnieni od jednej z marek, mięsożercy nie będą w stanie określić, czy to wołowina, czy soina)? Przyjrzyjcie się inspirującej rozkładówce, na której zaproponowano proste sposoby na ograniczenie naszego indywidualnego wpływu na emisję CO₂, tzw. śladu węglowego. Stopniowalne, możliwe do zastosowania przez każdego, osiągalne cele. Wiele z nich już w naszym domu dawno temu wdrożyliśmy w życie.
  
„Palmy na biegunie północnym. Wielka opowieść o zmianie klimatu” Marc ter Horst, Wendy Panders, Nasza Księgarnia, bardzo ważne non-fiction dla dzieci
Wielkie wrażenie zrobiły na mnie strony poświęcone alternatywnym źródłom energii. Od słońca, poprzez wiatr, wodę, biomasę, po energię geotermalną i jądrową. Każda z opcji została obiektywnie i skrupulatnie opisana, rzetelnie przedstawiono ich wady, zalety, a nawet potencjalne zagrożenia dla ludzi i dla środowiska. Która może stanowić rozwiązać dzisiejsze problemy, zastąpić okrytą złą sławą energię pochodzącą ze źródeł nieodnawialnych, kopalnych? Nie znajdziecie w książce odpowiedzi, przyniesie ją najbliższa przyszłość. 
„Palmy na biegunie północnym. Wielka opowieść o zmianie klimatu” Marc ter Horst, Wendy Panders, Nasza Księgarnia, bardzo ważne non-fiction dla dzieci
I wisienka na torcie, część książki, która mnie naprawdę zaskoczyła. Oczywiście, pozytywnie. Cały rozdział autor poświęcił bowiem klimatycznym mitom i przekłamaniom. Co ciekawe, nie oszczędza również łzawych fake newsów, które mają nas przerazić, wbić w fotel, a w rzeczywistości nie mają nic wspólnego z prawdą. To choćby zdjęcie biednego, wychudzonego niedźwiedzia polarnego dryfującego na krze, które obiegło kiedyś internet. Głównie jednak ter Horst rozprawia się z niedowiarkami i denialistami klimatycznymi, czyli tymi, którzy twierdzą, że przecież nic specjalnego się nie dzieje, a jeśli nawet, to człowiek nie jest niczemu winny, to naturalne procesy. I nic nie możemy zrobić, by je powstrzymać. Bzdura.   

„Palmy na biegunie północnym. Wielka opowieść o zmianie klimatu” Marc ter Horst, Wendy Panders, Nasza Księgarnia, bardzo ważne non-fiction dla dzieci
Mimo trudnej tematyki książka wciąga, czyta się ją lekko, choć przyznam, że momentami jak thriller. Autor przytacza mnóstwo często zabawnych anegdotek, multum ciekawostek, korzysta raczej z konkretnych przykładów niż snuje ogólne, abstrakcyjne rozważania. Język jest przystępny, pełen plastycznych, humorystycznych metafor i porównań (bąki i bekanie zawsze się sprawdzają), bezpośrednich zwrotów do czytelnika pozwalających lepiej wczuć się w treść. Czy wiecie, w jaki sposób plastikowe kaczuszki, które w wyniku nieszczęśliwego przypadku błąkają się po oceanach, pomagają w badaniach naukowych?  A samoloty latające na oleju do smażenia frytek? To rzeczywistość czy satyra? Odpowiedzi znajdziecie w książce.  
„Palmy na biegunie północnym. Wielka opowieść o zmianie klimatu” Marc ter Horst, Wendy Panders, Nasza Księgarnia, bardzo ważne non-fiction dla dzieci
Tekst podzielony został na krótkie, czytelne, wyróżnione graficznie rozdziały poprzedzone kartą z wypunktowaną zapowiedzią zawartości dodatkowo urozmaicone zabawnymi ilustracjami Wendy Panders. Lekkie w formie, pełne humoru, stanowią często dowcipny komentarz do zazwyczaj dość poważnych treści. Artystka sięga po komiksową stylistykę, w scenkach rodzajowych wykorzystuje żart sytuacyjny, dymki, personifikacje. Chętnie stosuje też uproszczone ikonografiki, mapki. Nawet wykresy w jej wydaniu bawią. Gdy jednak temat tego wymaga, zachowuje stosowną powagę. 
Świetnym pomysłem jest dające do myślenia, poruszające klimatyczne bingo podsumowujące książkę. Uwierzcie mi, nikt z nas nie chce w nie grać. 
Dodatkowe punkty przyznaję za indeks tematyczny, dzięki któremu książka może jeszcze lepiej pełnić funkcję leksykonu poświęconego nauce o klimacie. Przydatna to rzecz.

„Palmy na biegunie północnym. Wielka opowieść o zmianie klimatu” Marc ter Horst, Wendy Panders, Nasza Księgarnia, bardzo ważne non-fiction dla dzieci
„Palmy na biegunie północnym” to książka idealna, obowiązkowa lektura nie tylko dla nastoletnich czytelników i ze względu na niezwykle palący temat, i ze względu na świetne wykonanie i obiektywny przekaz. Najlepiej trafi do odbiorców powyżej 10. roku życia. Młodszym dzieciom śmiało można podsuwać wybrane fragmenty. Wspólnie przeczytać i koniecznie porozmawiać. Dorośli również nie powinni być zawiedzeni. Ja nie byłam. Marc ter Horst opowiada o zmianie klimatu w sposób mistrzowski - obiektywnie, rzetelnie, ciekawie i inspirująco. Traktuje swoich czytelników poważnie, nie infantylizuje treści. Tego właśnie oczekuję od dobrej literatury popularnonaukowej. Nie bójcie się, wbrew pozorom autor daje też nadzieję, pokazuje przykłady, gdy ludzie zapobiegli ekologicznej katastrofie. Zawsze działali razem, zawsze ze wsparciem państwa. I co najważniejsze, przez całą książkę jak refren przewija się hasło, że zmiana klimatyczna to nasz problem, sprawa ludzi. Ziemia da sobie radę, życie w jakiejś formie również. Tak jak kiedyś. Człowiek może podzielić los dinozaurów. Czytajcie więc, róbcie, co możecie (wskazówek w książce wiele), i wymagajcie od tych, którzy nami rządzą, konkretnych działań. Nie mamy już czasu. 


I jeszcze jedno, dzięki tej pozycji nigdy nie zabraknie wam argumentów w dyskusjach, a rozmawiać o zmianach klimatu w najbliższym czasie będziemy pewnie coraz częściej.

Jeśli szukacie poważniejszej pozycji na ten temat, sięgnijcie koniecznie po darmowy e-book „Klimatyczne ABC. Interdyscyplinarne podstawy współczesnej wiedzy o zmianie klimatu” pod redakcją naukową Magdaleny Budziszewskiej, Aleksandra Kardasia, Zbigniewa Bohdanowicza wydany przez Wydawnictwa Uniwersytetu Warszawskiego - link to ściągnięcia znajdziecie o TU. Warto również obejrzeć przejmujący film „Można panikować” - przemyślenia fizyka atmosferycznego, prof. Szymona Malinowskiego, dyrektora Instytutu Geofizyki Wydziału Fizyki Uniwersytetu Warszawskiego. (link o tu


PALMY NA BIEGUNIE PÓŁNOCNYM. WIELKA OPOWIEŚĆ O ZMIANIE KLIMATU
Tekst: Marc ter Horst
Ilustracje: Wendy Panders
Tłumaczenie: Alicja Oczko
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Data wydania: 2020
Liczba stron: 192
Oprawa: twarda
Format/forma: klasyczna książka
Sugerowany wiek: 8+ (niektóre fragmenty mogą być trochę trudne), 10+ (zrozumie), dla każdego
 „Brud”, czyli świat, którego nie widać

11 stycznia

„Brud”, czyli świat, którego nie widać

„Brud” Olga Woźniak, Patryk Mogilnicki, Hokus-Pokus, naukowo o brudzie dla dzieci


„Brud” Olgi Woźniak to nieduża książka o świecie tak małym, że jego szczegółów gołym okiem nie jesteśmy w stanie dostrzec. Widzimy tylko jego część i to - bądźmy uczciwi - jedynie wtedy, gdy zaczyna nam przeszkadzać. Gdy koty wyłażą spod łóżka, spod pachy lub z pępka wydobywa się nieprzyjemny zapaszek lub efekt pięknej fryzury psuje białe coś. Ewentualnie zaczynamy interesować się tym niewidzialnym światem, gdy zaczyna nam zagrażać, czyli dokładnie tak jak dziś, gdy trwa pandemiczny czas ciągłego mycia, odkażania, zabijania wirusów, bakterii i innych paskudztw. Chyba nigdy ogólnie jako społeczeństwo nie mieliśmy aż tak czystych dłoni. 

„Brud” Olga Woźniak, Patryk Mogilnicki, Hokus-Pokus, naukowo o brudzie dla dzieci

„Brud” Olga Woźniak, Patryk Mogilnicki, Hokus-Pokus, naukowo o brudzie dla dzieci

Prosto, konkretnie i z humorem - tak można w dużym skrócie scharakteryzować styl autorki, która w przystępny sposób opisuje między innymi, skąd się bierze wszędobylski brud i z czego tak naprawdę się składa, co wspólnego ma pospolity kurz z pyłem kosmicznym. Książka pełna jest bardzo praktycznych rad. Czytelnicy dowiedzą się na przykład, jak definitywnie pozbyć się roztoczy z pluszaków, dlaczego spleśniałą żywność należy wyrzucić, a nie skonsumować, i poznają, co dziś niezwykle ważne, instrukcję prawidłowego kichania (w łokieć drodzy państwo, w łokieć!) i mycia rąk. Autorka sprawdzi również, czy częste kąpiele naprawdę skracają życie i czy rzeczywiście możemy jeść rzeczy z podłogi, jeśli leżały na niej krócej niż pięć sekund. 
Naukowe fakty urozmaicone zostały mnóstwem ciekawostek i anegdotek. Poznamy m.in. fascynującą historię odkurzacza, właściciela najbrudniejszego pępka na świecie i zwyczaje higieniczne (a raczej ich brak) niektórych świętych.

„Brud” Olga Woźniak, Patryk Mogilnicki, Hokus-Pokus, naukowo o brudzie dla dzieci

„Brud” Olga Woźniak, Patryk Mogilnicki, Hokus-Pokus, naukowo o brudzie dla dzieci

Naukowy, wręcz kosmiczny, klimat książce nadają znakomite ilustracje Partyka Mogilnickiego. Okładka, niby prosta, ot interesujące liternictwo, hipnotyzuje. Ciekawie prezentują się również futurystyczne rozkładówki. Nowoczesne i pod względem formy, i kolorystyki, przemawiające do wyobraźni, dobrze oddają przybrudzoną, przygaszoną atmosferę. Aż chce się wziąć szmatę (koniecznie wilgotną) i przetrzeć każdą ze stron. A zacząć trzeba już od pełnej plam i plamek wyklejki. Wszystko jest tu spójne, każdy element został przemyślany i dobrze wpleciony w tekst. Byłoby wręcz doskonale, gdyby autorzy poszli o krok dalej, całkowicie zintegrowali słowo oraz obraz i stworzyli pełnokrwistą książkę obrazkową. 

„Brud” Olga Woźniak, Patryk Mogilnicki, Hokus-Pokus, naukowo o brudzie dla dzieci

 „Brud” to bardzo udana książka edukacyjna nie tylko dla dzieci. Nienachalna dydaktyka, spora dawka konkretnej wiedzy, delikatne grożenie paluszkiem plus odrobina horroru i krztyna humoru to mieszanka, która sprawdza się zawsze, przepis na dobre, klasyczne non-fiction dla młodszych. Takie porządne, w sam raz. Tym, co „Brud” wyróżnia, co czyni go wyjątkowym, jest warstwa graficzna. To tu się dzieje magia!   
Styl owszem jest lekki i przyjemny, ale treści czasami dość abstrakcyjne i miejscami trudne, dlatego książkę rekomenduję dzieciom powyżej 7. roku życia. Przedszkolaki mogą się czuć nieco przytłoczone trochę przerażającym światem, którego nie widać.

BRUD
Tekst: Olga Woźniak
Ilustracje: Patryk Mogilnicki
Seria: Czego nie widać
Wydawnictwo: Hokus-Pokus
Data wydania: 2012
Oprawa: twarda
Liczba stron: 40
Format / forma: mały prostokąt
Sugerowany wiek: 7+
„Wielka księga ciemności”, czyli ekscytujące życie w (pół)mroku

07 stycznia

„Wielka księga ciemności”, czyli ekscytujące życie w (pół)mroku

„Wielka księga ciemności” Helena Haraštova, Jiří Franta, Adamada, książka obrazkowa o tym, co się dzieje, gdy zapada mrok

Ciemność oznacza tajemnicę, strach przed tym, co może potencjalnie skrywać. Ciemność to z reguły świat, którego nie znamy, więc się go boimy. Po prostu. Na szczęście ciemność to także pełna życia kraina, którą człowiek w dużym stopniu oswoił, rozproszył mrok. Oświetlona przestaje przerażać, ale wciąż intryguje. Właśnie o tej fascynującej przestrzeni opowiada „Wielka księga ciemności” autorstwa Heleny Haraštovej

Najkrócej rzecz ujmując, autorzy zabierają czytelników na wyprawę w mrok. Niekoniecznie oznacza on po prostu nocną ciemność, to także m.in. eksplorowanie oceanicznych głębin i hipotetyczny lot na Księżyc. Przede wszystkim jednak dzieci mogą odkryć, że gdy zapada zmierzch, gdy większość z nas pogrąża się w błogim śnie, życie wcale nie zamiera, a wręcz przeciwnie - jest w pełnym rozkwicie.


„Wielka księga ciemności” Helena Haraštova, Jiří Franta, Adamada, książka obrazkowa o tym, co się dzieje, gdy zapada mrok

„Wielka księga ciemności” Helena Haraštova, Jiří Franta, Adamada, książka obrazkowa o tym, co się dzieje, gdy zapada mrok

Opowieść rozpoczyna się od wytłumaczenia, czym tak naprawdę jest światło. Następnie przedstawiono krótki rys historyczny pokazujący różne metody rozpraszania mroku stosowane przez człowieka począwszy od najstarszego płonącego kawałka gałęzi aż po współczesną żarówkę. Wreszcie uzbrojeni w podstawową wiedzę teoretyczną możemy ruszać na podbój ciemnego świata.

 
„Wielka księga ciemności” Helena Haraštova, Jiří Franta, Adamada, książka obrazkowa o tym, co się dzieje, gdy zapada mrok

Pierwszy przystanek to przyroda i gatunki zwierząt, których królestwem jest noc. Dowiemy się także, jak dużą rolę w życiu roślin odgrywa ciemność. Zanurkujemy w morskich głębinach z natury swej pozbawionych światła. Wreszcie udamy się w miejsca, które nigdy nie śpią, czyli na lotniska, terminale, dworce, komisariaty, pogotowia ratunkowe, do szpitali, teatrów, hoteli, redakcji, piekarni. W miastach zawsze bowiem tętni życie. Ale nie tylko. Wyprawę kończymy na wsi, gdzie nocą również wiele się dzieje.  


„Wielka księga ciemności” Helena Haraštova, Jiří Franta, Adamada, książka obrazkowa o tym, co się dzieje, gdy zapada mrok


„Wielka księga ciemności” Helena Haraštova, Jiří Franta, Adamada, książka obrazkowa o tym, co się dzieje, gdy zapada mrok

Ciekawie prezentuje się sama forma graficzna wydania. Intryguje piękna okładka. Smoliście czarna, z odrobiną żółtego światła i z wytłoczoną panoramą miasta. Przyjrzyjcie się bliżej temu, co kryje się w mroku, zajrzyjcie do okien budynków. Tam toczy się życie. Podobno oprawa świeci w ciemności, cóż, nie mamy chyba w domu wystarczająco mrocznego pomieszczenia, bo udało nam się uzyskać bardzo nikły blask. 

W środku znajdziemy dość przyzwoite ilustracje, za które odpowiadał Jiří Franta, i to, co dzieci lubią najbardziej - bardzo udane rozkładane strony tworzące naprawdę duże plansze, które sprawdzą się jako całkiem sensowna wyszukiwanka. Świetny efekt uzyskano dzięki umieszczeniu na ciemnym tle żółtych elementów, jasnych plam, które możemy zobaczyć nocą. To przykładowo neony, oznaczenia taksówek, uliczne latarnie, okna i świetliki w budynkach.  


„Wielka księga ciemności” Helena Haraštova, Jiří Franta, Adamada, książka obrazkowa o tym, co się dzieje, gdy zapada mrok

„Wielka księga ciemności” Helena Haraštova, Jiří Franta, Adamada, książka obrazkowa o tym, co się dzieje, gdy zapada mrok

„Wielka księga ciemności” to interesująca, przyzwoita pozycja, porządnie opracowana, z kilkoma uatrakcyjniającymi lekturę smaczkami. Krótki encyklopedyczny przewodnik po nocnym świecie. Prosty, przystępny język, treść przedstawiona w formie krótkich haseł bez zbędnej terminologii sprawia, że tą wersją opowieści o tym, co się dzieje, gdy zapada noc, zainteresują się raczej starsze przedszkolaki i młodsi uczniowie. Naukowe, faktograficzne podejście na pewno ułatwi przezwyciężenie złych emocji, nocnych lęków i strachów. Starsi mogą czuć się nieco zawiedzeni, szczególnie że i tytuł, i okładka sugerują trochę poważniejsze treści. Nam zabrakło odrobiny dreszczyku, ekscytacji. W końcu to książka o tym, czego nie znamy, o nocy, o najbardziej mrocznych zakątkach Ziemi.  (5-10 lat) 



WIELKA KSIĘGA CIEMNOŚCI
Tekst: Helena Haraštova
Ilustracje: Jiří Franta
Tłumaczenie: Piotr Salewski
Wydawnictwo: Adamada
Data wydania: 2016
Liczba stron: 28 (5 rozkładanych plansz)
Oprawa: twarda
Format / forma: książka
Sugerowany wiek: 5-10 lat
Copyright © 2017 Mamobab czyta