Pokazywanie postów oznaczonych etykietą inne kultury. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą inne kultury. Pokaż wszystkie posty
 „Opowieści z najdalszych przedmieść” i „Opowieści z głębi miasta”, czyli etyczne pytania i przestrzenie nieodkryte

09 maja

„Opowieści z najdalszych przedmieść” i „Opowieści z głębi miasta”, czyli etyczne pytania i przestrzenie nieodkryte

„Opowieści z najdalszych przedmieść”, „Opowieści z głębi miasta”, Shaun Tan, Kultura Gniewu, książki obrazkowe dla dzieci i dla dorosłych też

Długo nosiłam w sobie te dwa zbiory opowiadań, zastanawiałam się, z której strony je ugryźć, jak je przedstawić, mimo że czytałam je po raz kolejny. I na pewno nie był to ostatni raz. W „Opowieściach z najdalszych przedmieść” i „Opowieściach z głębi miasta” Shaun Tan często uderza bowiem w moje najbardziej czułe struny, w poetycki, odrealniony sposób rozpracowuje moje lęki, strachy i obawy. Czasami zatrzymuję się na tekście. I przepracowuję, i trawię, i myślę. Innym razem to obraz wbija się w pamięć, chodzi za człowiekiem, zmusza do refleksji lub po prostu niepokoi, drażni. Lubię ten stan, w którym rozum musi przebić się przez emocje, racjonalne zrozumienie tematu przez często dziwne, niedookreślone uczucia, gdy autor wymaga od czytelnika zmierzenia się z tym, co ważne, i tym, co trudne. 

„Opowieści z najdalszych przedmieść”, Shaun Tan, Kultura Gniewu, książki obrazkowe dla dzieci i dla dorosłych też

Cenię twórczość Tana za traktowanie zwykłej przestrzeni jako miejsca magicznego (mimo braku magicznych artefaktów), z pogranicza jawy i snu. Świat wokół bohaterów przypomina oniryczną krainę, w której wszystko jest możliwe i nie dziwi nic. Jak w dzieciństwie. Miasto i przedmieścia składają się z zakamarków, tajemniczych zaułków, w budynkach znajdują się dodatkowe, nieoczywiste pomieszczenia. Jak u Brunona Schulza. W rzeczach brzydkich, innych kryje się piękno, te pozornie piękne zawsze naznaczone są jakąś skazą. Natura przenika się z cywilizacją, cywilizacja podbija naturę, natura odbiera przynależne sobie miejsce. Tak jakby dwie równoległe rzeczywistości stopiły się w jedną. Zmysły, emocje, rozum mogą być zdezorientowane. Czytelnik postawiony został tu w trudnej sytuacji, autor bowiem niczego nie ułatwia, nie tłumaczy, nie racjonalizuje. Opisuje tylko wizję świata, która może powstać jedynie w dziecięcej wyobraźni. I dobrze. Lubię wyzwania.

„Opowieści z najdalszych przedmieść”, Shaun Tan, Kultura Gniewu, książki obrazkowe dla dzieci i dla dorosłych też


„Opowieści z najdalszych przedmieść”, Shaun Tan, Kultura Gniewu, książki obrazkowe dla dzieci i dla dorosłych też

Sytuację czytelniczą komplikuje fakt, że Tan nie posługuje się jedną formą artystyczną. Miesza, miksuje i gatunki literackie, i konwencję obrazów, choć styl zawsze pozostaje wspólny, rozpoznawalny i właściwy tylko autorowi. W „Opowieściach z najdalszych przedmieść” znajdziemy i klasyczną przypowieść, i opowiadania, w których narracja prowadzona jest i za pomocą słów, i grafiki (w różnych proporcjach), i kolażowe formy, przypominające coś pośredniego między komiksem a wyklejanką. Ilustracje skupione na szczególe, przypominające komiksowe, filmowe kadry przedstawiające sekwencję wydarzeń, sąsiadują z monumentalnymi, pełnymi przestrzeni obrazami. Ba, znajdziemy tu nawet stylowy fresk i stronę wprost z codziennej gazety. I ta wyklejka, którą można studiować godzinami, i ten oryginalny, pocztowy spis treści. Czego tu nie ma.


„Opowieści z najdalszych przedmieść”, Shaun Tan, Kultura Gniewu, książki obrazkowe dla dzieci i dla dorosłych też

Co więcej, autor gra z konwencjami, ilustracje pełne są mniej lub bardziej widocznych aluzji, nawiązań. Tan nie ukrywa swoich inspiracji, a są one niezwykle szerokie. Znajdziemy tu i wpływ Edwarda Hoppera, i stylistykę Tima Burtona czy Terry'ego Gilliama, i podobieństwa do prac Josepha Cornella. I moglibyśmy tak nazwiska wymieniać w nieskończoność. Zawsze przy tym autor pozostaje sobą. Naprawdę jego skala możliwości jest niemal nieograniczona. Mistrzostwo w różnorodności.

„Opowieści z najdalszych przedmieść”, Shaun Tan, Kultura Gniewu, książki obrazkowe dla dzieci i dla dorosłych też

Bogate, często wręcz rozbuchane ilustracje kontrastują z tekstem - prostym, oszczędnym, w punkt. Zwykłym w formie, niecodziennym i zaskakującym w treści. Tan nigdy nie proponuje czytelnikowi gładkich morałów, pozostawia za to mnóstwo pola do własnych przemyśleń, do dopowiedzeń, do znalezienia własnych znaczeń.

„Opowieści z najdalszych przedmieść”, Shaun Tan, Kultura Gniewu, książki obrazkowe dla dzieci i dla dorosłych też

„Opowieści z najdalszych przedmieść”, Shaun Tan, Kultura Gniewu, książki obrazkowe dla dzieci i dla dorosłych też

„Opowieści z głębi miasta” z kolei wydają się być bardziej spójne jako całość, choć Tan sięga po różne gatunki literackie. W warstwie graficznej dominują całostronicowe obrazy, które również współuczestniczą w budowaniu i atmosfery, i samej narracji. Uzupełniają je czarnobiałe sylwetki zwierząt, minimalistyczne, wręcz ascetyczne, przewijające się przez cały tom. Niby większą rolę odgrywa tu tekst, ale tak naprawdę w pamięci pozostają monumentalne kadry, na których najczęściej w przejmujący sposób przedstawiona została relacja pomiędzy naturą a cywilizacją, miastem a przyrodą. Wyobraźcie sobie monstrualne ślimaki tulące się do siebie nocą tuż nad wejściem do podziemnego przejścia, małą, niewinną świnkę w ciemnym, bezdusznym pokoju patrzącą w dal, gdzieś w przestrzeń za drzwiami, kryjącą się przed czymś, przed złem, stado koni stojące na niedokończonej estakadzie, nauczyciela w pustej klasie wtulonego w owcę, ławicę ryb o ludzkich twarzach. Surrealizm, groteska i setki znaczeń. Przejmująca historia człowieka (ludzi) i psa (psów) mogłaby być w ogóle pozbawiona słów, a i tak wbija w fotel.



Podobne różnice między książkami widać także w zakresie poruszanej tematyki. W „Opowieściach z najdalszych przedmieść” jest ona równie różnorodna jak forma graficzna. Znajdziecie tu i świetne studia „różnic kulturowych” (w tym chyba moje ulubione opowiadanie „Eryk”), i opowieść o procesie twórczym, i nietypową historię miłosną przypominającą raczej klasyczny rytuał przejścia, inicjacyjną wędrówkę w dość oryginalnej scenerii. Tan pisze i o fantastycznych przestrzeniach, które można znaleźć w beznadziejnej rzeczywistości, i o niecodziennych relacjach, i o nieoczekiwanych zbiegach okoliczności. Pokazuje, jak przekształcać rzeczy złe lub nijakie w dobro, w coś wartościowego („W gotowości lecz bez trwogi”). Ten tom daje nadzieję, wzrusza, ale nie przygnębia. Niektóre opowiadania wciskają w fotel, inne są po prostu ciekawe, jeszcze inne tylko są. Łączą je dwie rzeczy - skupienie się na tym, co inne, co nie przystaje, nie wpisuje się w schemat oraz spojrzenie na świat z perspektywy dziecka.

„Opowieści z głębi miasta”, Shaun Tan, Kultura Gniewu, książki obrazkowe dla dzieci i dla dorosłych też

„Opowieści z głębi miasta”, Shaun Tan, Kultura Gniewu, książki obrazkowe dla dzieci i dla dorosłych też

„Opowieści z głębi miasta” z kolei raczej przygnębiają. Tu osią łączącą wszystkie historie jest pełna napięcia relacja pomiędzy naturą a cywilizacją, przyrodą a miastem, dzikością a światem pełnym, często abstrakcyjnych norm. Tan z reguły oskarża, czasami pokazuje, zawsze uzmysławia i rozlicza. Widzi piękno, częściej jednak okrucieństwo (budząca grozę opowieść o śwince) i obojętność. Przede wszystkim jednak uświadamia nam to, co straciliśmy i wciąż tracimy na nasze własne - ludzi - życzenie. Jak przeraźliwie samotni, zagubieni jesteśmy, gdy tracimy więź z naszym najbardziej wartościowym dziedzictwem. I nie stanowi go wcale tradycja, i nie są nim wytwory cywilizacji, ale pierwotna łączność z naturą.

„Opowieści z głębi miasta”, Shaun Tan, Kultura Gniewu, książki obrazkowe dla dzieci i dla dorosłych też

Autor przenosi nas do miasta, które wygląda trochę jak przestrzeń postapokaliptyczna, dystopijna rzeczywistość, w której przyroda próbuje odzyskać swoje miejsce. Dżungla, puszcza, słowem pierwotność wkracza na tereny zaanektowane przez cywilizację. Przypomina o sobie, czasami nieśmiało, innym razem intensywnie, drapieżnie. Próbuje współegzystować. To właśnie tu znajdziemy zapomniane piętro biurowca, które zamieszkują krokodyle, tutaj zarząd korporacji przeobraża się w żaby, a ludzcy prawnicy reprezentują interesy całkiem świadomych swoich praw niedźwiedzi, które zdecydowały się pozwać ludzkość. Za co? Wiadomo.


„Opowieści z głębi miasta”, Shaun Tan, Kultura Gniewu, książki obrazkowe dla dzieci i dla dorosłych też


Ten tom to jedno wielkie pytanie etyczne, głos w sprawie przywrócenia naturze właściwego miejsca, odzyskania odpowiednich proporcji świata. Spójrzcie choćby na pierwszą, otwierającą książkę ilustrację - zwierzęta w jakimś pomieszczeniu przypominającym właściwy im ekosystem, zapewne gdzieś w jakimś wieżowcu, spoglądające na miasto, ale odgrodzone od niego szklaną szybą. Szybą, którąś ktoś musi w końcu zbić. Jak głosi bowiem motto autorstwa Alice Walker Zwierzęta tego świata mają własne powody, by istnieć. I o tym właśnie jest ta książka.  
Tan nie oszczędza przy tym czytelnika. Niektóre opowiadania są bardzo brutalne, niemal turpistyczne i nawet fantastyczny sztafaż nie ułatwia odbioru. Za każdym razem jednak jest to uzasadnione. O okrucieństwie, o naszym bezwzględnym traktowaniu natury, o ludzkim egoizmie trzeba czasami mówić właśnie tak. Wstrząsnąć, zmusić do rachunku sumienia. Bo czy naprawdę musimy zabijać srebrzycę, rybę, która żyje pod nieboskłonem? Czy nie mogliśmy ominąć nosorożca, chwilkę poczekać, aż sam odejdzie, zanim wezwaliśmy służby rozwiązujące „problem”?

„Opowieści z głębi miasta”, Shaun Tan, Kultura Gniewu, książki obrazkowe dla dzieci i dla dorosłych też


W dzieciństwie widzimy świat inaczej. Mniej racjonalnie, swobodniej, wypełniamy luki naszą fantazją, sięgamy do wyobraźni, by zrozumieć, o ile zrozumieć w ogóle chcemy. Zaglądamy pod powierzchnię codzienności. Wszystko jest BARDZIEJ - sensualne, tajemnicze, odczuwalne. Nie ma granic poznania. Niestety, im jesteśmy starsi, tym mniej w nas niczym nieograniczonych marzycieli, ściana to ściana, zaułek to zaułek, pies to pies, krokodyl to krokodyl. Pewne myślowe ścieżki się urywają, niektóre możliwości znikają. Shaun Tan pokazuje jednak, że w każdym z nas gdzieś głęboko tkwi zapomniane dziecko, które chce widzieć więcej, czuć inaczej, przeżywać, a nie rozumieć. Świat tego dziecka rządzi się innymi prawami, obowiązuje w nim inna fizyka, inne zasady. Inne, lecz zrozumiałe, odmienne, lecz równie ważne. Rządzi tu logika snu. Tutaj bawół wodny mieszka na zapuszczonej parceli i kopytem wskazuje właściwą drogę, w kredensie przebywa miniaturowy student z zagranicznej wymiany. I nikogo to nie dziwi. Bo niby czemu miałoby dziwić?

Trudno jednoznacznie wskazać, do kogo  najlepiej trafią obie książki. „Opowieści z najdalszych przedmieść” spokojnie można czytać już z dziećmi powyżej 8 roku życia, jednak druga pozycja - „Opowieści z głębi miasta” - ze względu na złożoność narracji i często dość brutalną tematykę to propozycja dla starszych nastolatków, powyżej 12 roku życia, i dla dorosłych. Wszystkich wrażliwych dorosłych szczególnie dziś, gdy wisi nad nami groźba klimatycznej katastrofy. Ba, gdybym mogła, wpisałabym  ją na licealną listę lektur obowiązkowych.  Nie ma bowiem bardziej aktualnej tematyki, nie ma ważniejszych wyzwań i istotniejszych pytań, na które my - ludzie - musimy wreszcie uczciwie odpowiedzieć.


OPOWIEŚCI Z NAJDALSZYCH PRZEDMIEŚĆ
Tekst:
Shaun Tan
Ilustracje: Shaun Tan
Tłumaczenie: Magdalena Koziej
Wydawnictwo: Kultura Gniewu
Data wydania: 2013
Oprawa: twarda
Liczba stron: 96
Format / forma: stylowy picturebook
Sugerowany wiek: 9+

Niestety, nakład jest wyczerpany, szukajcie więc książki w drugim obiegu.

OPOWIEŚCI Z GŁĘBI MIASTA
Tekst:
Shaun Tan
Ilustracje: Shaun Tan
Tłumaczenie: Anna Warso, Wojciech Góralczyk
Wydawnictwo: Kultura Gniewu
Data wydania: 2019
Oprawa: twarda
Liczba stron: 236
Format / forma: stylowy picturebook, artbook
Sugerowany wiek: 12+, dla każdego
„Jedwabne szlaki. Nowa historia świata”, czyli globalna wioska wczoraj, dziś i jutro

01 kwietnia

„Jedwabne szlaki. Nowa historia świata”, czyli globalna wioska wczoraj, dziś i jutro

„Jedwabne szlaki. Nowa historia świata”  Peter Frankopan, Neil Packer, Wilga, podróż przez dzieje świata dla dzieci, nastolatków i dorosłych

„Jedwabne szlaki. Nowa historia świata” to skrócona i dostosowana do oczekiwań i potrzeb młodszego odbiorcy wersja monumentalnego tomu pod tym samym tytułem. Do tego bajecznie zilustrowana. Autor, Peter Frankopan, z gawędziarską swadą prowadzi nas po dziejach (prawie) całego świata za punkt wyjścia biorąc tytułowe jedwabne szlaki, najstarsze drogi handlowe, krwioobieg, system nerwowy globu działający od starożytnych cywilizacji począwszy po dziś. To siatka połączeń dosłownych i symbolicznych, którą przemieszczają się ludzie, towary, dobra kultury i - co najważniejsze - idee. I filozoficzne, i prawne, i religijne. Dobre i złe, rozwijające i destrukcyjne.

„Jedwabne szlaki. Nowa historia świata”  Peter Frankopan, Neil Packer, Wilga, podróż przez dzieje świata dla dzieci, nastolatków i dorosłych


W zaledwie szesnastu rozdziałach autor stara się ująć najważniejsze fakty z historii świata. Oczywiste jest więc, że nie jest to rozprawa pełna, zniuansowana, uwzględniająca wszystko, co nawet laikom może wydać się istotne. Nie o to też w tej książce chodzi, nie taki był jej zamysł. To raczej esej historyczny podporządkowany jednej tezie. Pojawiają się uproszczenia, uogólnienia, ale nigdy nie miałam poczucia braku, pisania po łebkach. Czułam się raczej zaintrygowana, zachęcona, by zgłębić temat w bardziej wyspecjalizowanych źródłach.
  
„Jedwabne szlaki. Nowa historia świata”  Peter Frankopan, Neil Packer, Wilga, podróż przez dzieje świata dla dzieci, nastolatków i dorosłych

Książka zaczyna się przewrotnie - od punktu dojścia, od dziś. Na samym jej początku czytelnik widzi bowiem mapę współczesnego świata. Następnie w inspirującym wstępie autor opowiada o genezie swojego zainteresowania historią i tłumaczy przyjętą przez niego w jej interpretacji perspektywę. W kolejnych rozdziałach dzieje przedstawione zostały chronologicznie - jednocześnie tak, jak jesteśmy do tego przyzwyczajeni, i inaczej. Rzadko bowiem w naszej edukacji historycznej mogliśmy spojrzeć na dzieje świata z innego punktu. To nie Europa jest tu centrum wszechświata, nawet nie Azja, nie Afryka. Świat tu traktowany jest jako całość, a jego centralny punkt zmienia się w czasie. Krąży, przemieszcza się nawet dziś.

„Jedwabne szlaki. Nowa historia świata”  Peter Frankopan, Neil Packer, Wilga, podróż przez dzieje świata dla dzieci, nastolatków i dorosłych

Dużym plusem wynikającym z odejścia od europocentrycznej perspektywy w przedstawianiu historii jest uzmysłowienie odbiorcy, że starożytność to nie tylko Grecja i Rzym, nie tylko gdzieś tam wspomniany Egipt i jakiś wręcz nierealny, baśniowy Babilon. Intrygujący i wiele tłumaczący jest choćby rozdział pokazujący przeobrażenia w świecie Islamu, jego ekspansję, zmiany w obrębie samej religii. Dzięki temu lepiej i głębiej można zrozumieć niektóre procesy zachodzące we współczesności.

„Jedwabne szlaki. Nowa historia świata”  Peter Frankopan, Neil Packer, Wilga, podróż przez dzieje świata dla dzieci, nastolatków i dorosłych

Kształtowanie się i ekspansja wielkich religii, wymiana towarów, ale i handel ludźmi, wojny i zarazy, pierwsze katastrofy klimatyczne, które przyczyniły się do upadku wielkich cywilizacji. Dobro i zło.  Frankopan pokazuje wielkie imperia w pełni rozkwitu i ich późniejszy rozkład. W starożytności, w czasach nowożytnych i całkiem współcześnie. Analizuje punkty milowe w dziejach, czasami skupia się na pozornie mało ważnych wydarzeniach, których wpływ na historię możemy zobaczyć dopiero z pewnego dystansu. Przedstawia decyzje i działania prowadzące do rozwoju, i te błędne, które powodowały regres, przegraną. Przede wszystkim jednak zawsze akcentuje wyjątkowe połączenia, interakcje, skrzyżowania, na których przenika się polityka, gospodarka i kultura.

„Jedwabne szlaki. Nowa historia świata”  Peter Frankopan, Neil Packer, Wilga, podróż przez dzieje świata dla dzieci, nastolatków i dorosłych

Warto podkreślić, że książka została pięknie wydana i ciekawie zilustrowana przez Neila Packera. Gigantyczny format, intrygująca okładka (choć złocenia trochę drażnią oko w ostrym słońcu), mapki, które można studiować godzinami, całostronicowe obrazy przedstawiające kluczowe zagadnienia. Najciekawiej wypadają przy tym symboliczne labirynty przewijające się przez całą książkę. Wszystko to uatrakcyjnia lekturę, ułatwia zapamiętanie. Super.

„Jedwabne szlaki. Nowa historia świata”  Peter Frankopan, Neil Packer, Wilga, podróż przez dzieje świata dla dzieci, nastolatków i dorosłych

Prosty, ale pełen pasji język, mnóstwo ciekawostek, anegdot, dziwnych i zdumiewających faktów -  takie ujęcie dość poważnej tematyki sprawia, że książka najlepiej trafi do uczniów starszych klas podstawówki (od 9 do 15 lat). Co więcej, ukazanie historii jako pewnych procesów, które wciąż trwają, schematów, które raz za razem się powtarzają, może niektórym niedowiarkom udowodnić, że to dziedzina ważna, że bez zrozumienia tego, co było, trudniej nam poruszać się we współczesności, a względem przyszłości stajemy się wręcz bezbronni. W tym kontekście frazes, że historia lubi się powtarzać, nabiera zupełnie innego, trochę złowieszczego wymiaru.

Cieszy także, że pojawia się zupełnie inna, nowoczesna i uwzględniająca różne punkty odniesienia narracja historyczna, która nie zapętla się wokół jednej, jedynie słusznej perspektywy. Taką historię lubię i taką chcę pokazywać dzieciom.  A sama rzucam się łapczywie na wersję dla zaawansowanych. Papierowa zniknęła z rynku, przegapiłam, ale ebook wciąż jest dostępny.


JEDWABNE SZLAKI. NOWA HISTORIA ŚWIATA
Tekst:
Peter Frankopan
Ilustracje: Neil Packer
Tłumaczenie: Iwona Michałowska-Gabrych
Wydawnictwo: Wilga
Data wydania: 2020
Liczba stron: 128
Oprawa: twarda ze złoceniami
Format / forma: monumentalna
Sugerowany wiek: 8-15 lat, dla każdego, kto woli krótko i na temat
„Mądra Wasylisa i inne baśnie”  kontra „Baśnie, których nie czytano dziewczynkom”, czyli moc kobiet

04 listopada

„Mądra Wasylisa i inne baśnie” kontra „Baśnie, których nie czytano dziewczynkom”, czyli moc kobiet



Początek listopada. Zwyczajowo czas strachów, horrorów. Ten dziwny okres, gdy myślimy o śmierci i przemijaniu. Dni wspomnień i rozmyślań. Cóż, w tym roku mam serdecznie dość apokaliptycznej atmosfery, niepokojów, zawirowań. Potrzebuję stabilizacji, wytchnienia. Wokół jest dostatecznie strasznie, duszno i przytłaczająco. Wyjątkowo więc odwracam wzrok od historii z dreszczykiem, w których kryje się mrok, unikam tych niejednoznacznych, w których trzeba się zmierzyć z różnymi odcieniami szarości. Zanurzam się w świecie, w którym granice między złem a dobrem są wyraźne, w którym oceny moralne są proste i jednoznaczne. Zło jest złem, dobro dobrem i to ono zawsze zwycięża. Wracam do baśni.

„Mądra Wasylisa i inne baśnie” K. Forsyth, L. Carrington, Tadam, baśnie z silną bohaterką

Dodatkowo, zważywszy na okoliczności, w tym roku wybieram nie te ulubione klasyczne i zaczytane do cna tomy, ale dwie szczególne propozycje: „Mądrą Wasylisę i inne baśnie o odważnych młodych kobietach” i „Baśnie, których nie czytano dziewczynkom”. Łączy je jedno - kryterium doboru historii, czyli główna postać. We wszystkich opowieściach jest nią kobieta, najczęściej młoda dziewczyna, która znajduje w sobie siłę, by zmierzyć się ze światem i zwyciężyć. Krzepiący, budujący przekaz, w dodatku dziś tak potrzebny. 

„Mądra Wasylisa i inne baśnie” K. Forsyth, L. Carrington, Tadam, baśnie z silną bohaterką

Pierwsza propozycja, „Mądra Wasylisa i inne baśnie o odważnych młodych kobietach”, to siedem klasycznych opowieści na nowo opowiedzianych przez Kate Forsyth. Tom rozpoczyna rosyjska historia o Mądrej Wasylisie, moja ukochana baśń z dzieciństwa, którą poznałam dzięki tomikowi „Piórko Finista Jasnego Cud-Sokoła” z magicznymi ilustracjami Iwana Bilibina (kiedyś na pewno zagości na blogu). Już sam tytuł sugeruje przesunięcie akcentów - u Forsyth najważniejsza jest mądrość Wasylisy, w klasycznej wersji, na której się wychowałam, to, że Wasylisa jest pięknolica.   

Podobnie jest w pozostałych baśniach. Nie znajdziecie tu bezwolnych księżniczek, biernych królewien czekających na rycerza, który je ocali. Tu kobieta przejmuje stery i podejmuje z pełną świadomością decyzje. Inteligentna, mądra, sprytna, odważna ma tak wielką sprawczą moc, że zmienia porządek świata, który bywa okrutny. Jak w tradycyjnych ludowych baśniach rzeczywistość nie została tutaj bowiem polukrowana, wygładzona jak w wersjach Disneya, ale choć pojawia się groza, choć autorka nie stroni od drastycznych opisów, zło zawsze zostaje ukarane. Ta prosta, ludowa sprawiedliwość przynosi ukojenie.

Wiele klasycznych baśni wykorzystuje prastary schemat opowieści inicjacyjnej, opisuje, wykorzystując fantastyczne elementy, dojrzewanie bohatera. Najsłabszy, ostatni w szeregu okazuje się tym, który w końcu wygrywa. Najczęściej temu rytuałowi przejścia podlega chłopiec. Wśród baśni przypomnianych przez Forsyth także znajdziemy ten archetypiczny wzorzec, z tym że tutaj to dziewczynka staje się kobietą, przykładem choćby tytułowa Wasylisa, niechciana pasierbica, słowiański Kopciuszek, która przeobraża się w silną, mądrą i odważną kobietę. 

„Mądra Wasylisa i inne baśnie” K. Forsyth, L. Carrington, Tadam, baśnie z silną bohaterką

Każda z opowieści pochodzi z innego kraju, choć autorki ograniczają się do europejskiego kręgu kulturowego. Oprócz wspomnianej już rosyjskiej Wasylisy przeczytamy o orzeszkowej Kasi z Orkadów, poznamy norweską baśń o dziewczynie, która poślubia węża, by uratować swojego przyjaciela. We francuskim „Tęczowym Królewiczu” to księżniczka ratuje i siebie, i królewicza. „Śpiewający, szybujący skowronek” to wariacja na temat klasycznego motywu z Pięknej i Bestii. Z kolei w „Skradzionym dziecku” przedstawiono miłość matki do dziecka, jej determinację, poświęcenie i kreatywność. 

„Mądra Wasylisa i inne baśnie” K. Forsyth, L. Carrington, Tadam, baśnie z silną bohaterką

Ostatnia z baśni - „Królewna lalka” - wywarła na mnie największe wrażenie. W znakomity, przejmujący i wstrząsający sposób pokazuje ona społeczne, zakodowane w kulturze wymogi względem roli kobiety i kontrastuje to z tym, jakie chcemy być lub jesteśmy naprawdę. Ta lektura wręcz boli, świat w niej przedstawiony przeraża. Najbardziej jednak dotknęła mnie trafność diagnozy i, niestety, jej aktualność.
 
„Mądra Wasylisa i inne baśnie” K. Forsyth, L. Carrington, Tadam, baśnie z silną bohaterką

Ujmuje piękny, miejscami poetycki, niezwykle melodyjny język. Opowieści nieśpiesznie się snują, płyną jak rzeka, zatapiamy się w wir wydarzeń

Dodatkowo każdą baśń poprzedza krótka notka o powstaniu opowieści, źródle, z którego została zaczerpnięta. Kończy zaś odautorski komentarz, w którym zarówno twórczyni tekstu, jak i ilustratorka dzielą się z czytelnikami swoimi przemyśleniami, interpretacją lub motywacją umieszczenia danej historii w tomie. 

„Mądra Wasylisa i inne baśnie” K. Forsyth, L. Carrington, Tadam, baśnie z silną bohaterką


Mroczne ilustracje Lorene Carrington świetnie oddają atmosferę baśni, w których świat realny, konkretny, namacalny żyje w symbiozie z elementami fantastycznymi, z innego, ulotnego porządku. Czuć w nich grozę, tajemnicę, niedopowiedzenie. Ten efekt odrealnionej rzeczywistości, głębi uzyskano poprzez samą metodę twórczą. Obrazy powstały bowiem poprzez nałożenie na siebie kilkunastu pojedynczych zdjęć i grafik. Autorka wykorzystuje zaskakujące przedmioty: znalezione w lesie patyki, zwierzęce kości, przetwarza fotografie własnych córek. Magiczny klimat wzmacnia kolorystyka jak z opowieści gore, jak z horroru - czerń, biel i szarość wzbogacona wyrazistymi plamami innych barw. 

   

„Baśnie, których nie czytano dziewczynkom” M. Sayalero, M. Rejs, Dwukropek, baśnie o silnych kobietach

Przesłanie kolejnej pozycji autorka, Myriam Sayalero, zdradza już w tytule - to „Baśnie, których nie czytano dziewczynkom”. Nie jest to tylko chwyt marketingowy, nośne hasełko, także w tym przypadku wszystkie opowieści łączy postać silnej, mądrej i świadomej kobiety (w różnym wieku), która nie boi się świata. 
Bohaterki dokonują samodzielnych wyborów, na własny sposób kierują się rozumem, sprytem i inteligencją. Odkrywają swoje talenty, gdy trzeba, korzystają z magii i pomocy innych. Zawsze po to, by osiągnąć cel. Taka jest Masza, która potrafi rozwiązać każdy problem, Śnieżynka, która poradziła sobie z samym diabłem, swoim ojcem, księżniczka, która walczy z przeznaczeniem, by ocalić swego męża. 
 
„Baśnie, których nie czytano dziewczynkom” M. Sayalero, M. Rejs, Dwukropek, baśnie o silnych kobietach

W wielu baśniach na pierwszy plan wysuwa się niezależność przeciwstawiona bierności, praca nad sobą, rozwój skontrastowane z gnuśnością i lenistwem. Piękny przykład stanowi indyjska opowieść o dwóch siostrach Kupti i Imani oraz baśń, która najbardziej zapisała się w mojej pamięci, o ormiańskiej dziewczynie Anait. Mądra, rozsądna nie pada na kolana przed księciem, który - zachwycony jej wyjątkowym charakterem - prosi ją o rękę. Zadaje mu za to kluczowe pytanie: czy książę ma jakiś zawód, czy książę coś umie? Nie zdradzę zakończenia historii, powiem jedynie, że warto, by płynące z niej przesłanie przyswoił sobie każdy z nas, niezależnie od płci.

„Baśnie, których nie czytano dziewczynkom” M. Sayalero, M. Rejs, Dwukropek, baśnie o silnych kobietach

Największy atut tego tomu stanowi wybór piętnastu baśni z bardzo różnych kręgów kulturowych. Znajdziemy tu tradycyjne historie z Europy (Hiszpania, Rosja, Anglia, Szkocja, Francja, Niemcy), Indii, Egiptu, Chin, Afryki, Armenii, Persji. Te raczej znane (w mniejszości), i całkowicie egzotyczne, oryginalne. Lubię odkrywać kulturę nieznanych mi rejonów świata poprzez ludowe opowieści, szukać podobieństw i różnic w baśniowej topice, magicznych rekwizytach, kreacji świata, sprawdzać, co może być uniwersalnym archetypem, a co zwyczajem właściwym jedynie konkretnemu miejscu. 

„Baśnie, których nie czytano dziewczynkom” M. Sayalero, M. Rejs, Dwukropek, baśnie o silnych kobietach


Oprawa graficzna, za którą odpowiadał Mikołaj Rejs, przypomina klasyczne zbiory baśni z mojego dzieciństwa. Taki jest już sam format tomu (jak w słynnej Bajarce lub Śpiewającej lipce), zastosowana duża czytelna czcionka i wreszcie interesujące surrealistyczne ilustracje utrzymane według naszej domowej terminologii w stylistyce dixitowej (no wiecie, taki uwspółcześniony Chagall). Przed każdym utworem umieszczono także zdobioną specjalną kartę tytułową, na której znajduje się krótka informacja o pochodzeniu baśni.

„Baśnie, których nie czytano dziewczynkom” M. Sayalero, M. Rejs, Dwukropek, baśnie o silnych kobietach

Niestety, trochę przeszkadzał mi język - zbyt prosty, miejscami nieporadny. Momentami czułam się, jakbym czytała instrukcję obsługi. Zabrakło magicznego klimatu, rytmu, baśniowej melodyki, która pozwala zatopić się bez reszty w przedstawionym świecie. Z drugiej strony - w książce znajdziecie mnóstwo mądrych zdań, trafnych podsumowań, takich bon motów, idealnych haseł do pamiętnika i na transparenty. 

Kobiety najbardziej pragną wolności, żeby móc o sobie decydować. 
Masz takie samo prawo do decydowania o swoim życiu jak ptak, który może wzbić się do lotu albo dalej siedzieć na gałęzi.

„Baśnie, których nie czytano dziewczynkom” M. Sayalero, M. Rejs, Dwukropek, baśnie o silnych kobietach


Który tom wybrać? 

Mój faworyt to „Mądra Wasylisa”, do której nie mam prawie żadnych zastrzeżeń. Urzeka i sama treść, i język, i oryginalna, klimatyczna oprawa graficzna. Odautorskie komentarze stanowią dodatkowy kontekst interpretacyjny, pozwalają skonfrontować własne odczucia, interpretacje z innymi. To uczy, otwiera oczy, inspiruje. Czuję, że to książka, do której będę wracać nie raz i nie dwa. Jedyny zarzut to objętość. Ja chcę jeszcze.

W drugiej propozycji autorka opowiedziała o wiele więcej historii, nie ograniczyła się do naszego europejskiego ogródka, więc jest naprawdę ciekawie. Oryginalne, egzotyczne baśnie z Azji i Afryki wciągnęły mnie bez reszty i dały najwięcej satysfakcji. Dobrze wypadają także magiczne, oniryczne ilustracje Mikołaja Rejsa, na których baśniowa kraina przyjmuje lekko naiwny, inspirowany ludowością klimat. Jedyny mankament to język, który mógłby być bardziej dopracowany. 
 
Wbrew zwodniczym tytułom oba tomy nie są wcale przeznaczone tylko dla dziewczyn. Wręcz przeciwnie -  wszystkie te baśnie dotykają uniwersalnych wartości, w większości przypadków ponadczasowych i przekraczających granice płci. I chłopcy, i dziewczyny bowiem wyruszają w inicjacyjną wędrówkę, i mężczyźni, i kobiety walczą ze złem, stawiają czoła niesprawiedliwości, upominają się o swoją podmiotowość. W rzeczywistości od zawsze, dziś po prostu kobiety wychodzą z cienia,  walczą o siebie głośniej, wyraźniej i skuteczniej. Może w dzieciństwie czytano im właściwe baśnie, pokazujące silne kobiety, które sprawiały, że świat urządzony przez mężczyzn najpierw drżał w posadach, a potem stawał się lepszym miejscem? Może słuchały z zapartym tchem magicznych opowieści, w których i mężczyźni, i kobiety byli po prostu sobie RÓWNI? Kto wie.

 
MĄDRA WASYLISA I INNE BAŚNIE O ODWAŻNYCH MŁODYCH KOBIETACH
Tekst:
Kate Forsyth
Ilustracje: Lorena Carrington
Tłumaczenie: Wojciech Górnaś
Wydawnictwo: Tadam
Data wydania: 2019
Oprawa: twarda
Liczba stron: 112
Format / forma: po prostu książka
Sugerowany wiek: 8+

BAŚNIE, KTÓRYCH NIE CZYTANO DZIEWCZYNKOM
Tekst: Myriam Sayalero
Ilustracje: Mikołaj Rejs
Tłumaczenie: Barbara Bardadyn
Wydawnictwo: Dwukropek
Data wydania: 2019
Oprawa: twarda
Liczba stron: 248
Format / forma: nostalgiczna, jak tomy baśni z dawnych lat
Sugerowany wiek: 8+
„Zaginiona wyspa”, czyli trójnodzy ludzie i pradawne artefakty

19 maja

„Zaginiona wyspa”, czyli trójnodzy ludzie i pradawne artefakty


„Zaginiona wyspa” Nikoli Kucharskiej to książka dziwna w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Nietypowe, odmienne jest tu wszystko - sam pomysł, eklektyczna forma, świat przedstawiony, bohaterowie i nawet zagadkowy współautor - Alojzy Rzepa. Realne, prawdziwe i aż do bólu osadzone w rzeczywistości są na pewno problemy z weną głównej bohaterki, alter ego samej autorki. Reszta to czysta wyobraźnia, twórcze przetworzenie wątków i motywów z  pozornie różnych sfer. Miszmasz wciągający, intrygujący i przede wszystkim zabawny.  

„Zaginiona wyspa” Nikola Kucharska, Alojzy Rzepa, Nasza Księgarnia, przygodowy komiks dla dzieci


Opowieść toczy się na dwóch płaszczyznach. Na pierwszej Nikola otrzymuje szansę od losu, możliwość napisania i wydania książki życia. Cóż, czas mija, inspiracja nie nadchodzi, muza nie chce przylecieć. Klops. Nici z szansy na stworzenie opus magnum. Zdesperowana artystka korzysta więc z okazji (telefoniczna loteria) i rusza w samotny rejs. Niestety (a może właśnie „stety”) podróż nie idzie zgodnie z planem i nasza bohaterka ląduje na tajemniczej wyspie. I tu właśnie, na tym zapomnianym przez ludzi skrawku świata, znajduje zaginiony pamiętnik niejakiego Alojzego Rzepy, XIX-wiecznego podróżnika. Wraz z tym znaleziskiem rozpoczyna się właściwa przygoda.
„Zaginiona wyspa” Nikola Kucharska, Alojzy Rzepa, Nasza Księgarnia, przygodowy komiks dla dzieci

„Zaginiona wyspa” Nikola Kucharska, Alojzy Rzepa, Nasza Księgarnia, przygodowy komiks dla dzieci

Zapiski Alojzego to drugi poziom, na którym rozgrywa się historia. Nikola podąża krok za krokiem za skrupulatnie prowadzonym dziennikiem badacza, który przed dziesięcioleciami eksplorował ten zaginiony świat. Tak jak on musieli czuć się pierwsi antropolodzy. Alojzy Rzepa jak choćby Bronisław Malinowski żyje wśród tubylców, uczy się ich języka, poznaje ich rytuały, zwyczaje, kuchnię. Oprócz zagadnień kulturowych przygląda się także miejscowej, równie egzotycznej faunie i florze, dokładnie opisuje endemiczne gatunki. 

A świat ten zadziwia, gdyż wyobraźnia autorki nie zna granic. Poznajemy choćby jednookich Brnąców, władców kukurydzy, trójnogich Tyltów, żyjących w podziemnych osadach Gnomów, Ptakoludów, których długie szyje ozdabiają kolorowe obręcze czy plemię Meduz, które warkocze mogą zapleść z węży. I nie tylko. W książce aż roi się od dziwnych nacji, zaskakujących zwierząt i niespotykanych nigdzie indziej roślin. W końcu to wyspa, a - jak wiemy z szkolnych lekcji - na wyspach ewolucja rządzi się swoimi prawami.
„Zaginiona wyspa” Nikola Kucharska, Alojzy Rzepa, Nasza Księgarnia, przygodowy komiks dla dzieci

„Zaginiona wyspa” Nikola Kucharska, Alojzy Rzepa, Nasza Księgarnia, przygodowy komiks dla dzieci

Konstrukcja opowieści także jest co najmniej dwupoziomowa. Zapiski z obu dzienników - współczesnego i dawnego - przeplatają się przez cały tom. Wędrujemy z Nikolą i wraz z nią stronica po stronicy poznajemy przygody Alojzego i wyspiarski świat. Dzięki temu wiemy dokładnie tyle, ile bohaterka, możemy poczuć ten dreszczyk emocji wynikający i z naszej niewiedzy, i z potencjalnej niespodzianki, ekscytację pioniera. Słowem nikt nam nie ma prawa odebrać tytułu prawdziwego odkrywcy.

„Zaginiona wyspa” Nikola Kucharska, Alojzy Rzepa, Nasza Księgarnia, przygodowy komiks dla dzieci

„Zaginiona wyspa” Nikola Kucharska, Alojzy Rzepa, Nasza Księgarnia, przygodowy komiks dla dzieci


Efekt ten potęguje przyjęta przez autorkę konwencja graficzna. Część dotycząca przygody Nikoli to nowoczesny, dynamiczny, miejscami trochę chaotyczny komiks, któremu wiarygodności dodaje nawet kratkowane przypominające zeszyt tło i prosta kreska. Dziennik Alojzego Rzepy to z kolei porządny, bardzo uporządkowany, wręcz pedantyczny notatnik naukowy. Wypełniają go dokładne rysunki badanych obiektów, schematy, sumienne zapiski. Retro klimat uzyskano między innymi dzięki stylowym ilustracjom, użytej kolorystyce (sepia) i plamom, przebarwieniom. W końcu notatnik naukowca ma już swoje lata.
Całość uzupełnia trzecia część, w której autorka przetwarza gazetową stylistykę zarówno współczesną, jak i tą, z czasów Alojzego. To wypowiedzi ekspertów, dodatkowe fakty, newsy i próba odpowiedzi na kluczowe pytanie: prawda to, czy mistyfikacja. Przy okazji świetnie - lekko i z humorem - udaje się ilustratorce oddać ducha czasów. Jednych i drugich. Zwróćcie uwagę choćby na reklamy. 


„Zaginiona wyspa” Nikola Kucharska, Alojzy Rzepa, Nasza Księgarnia, przygodowy komiks dla dzieci

„Zaginiona wyspa” Nikola Kucharska, Alojzy Rzepa, Nasza Księgarnia, przygodowy komiks dla dzieci

Przyznam szczerze, że do tej pory kreska Nikoli Kucharskiej nie podbiła mojego serca. Drażniło mnie wszechobecne w jej pracach przerysowanie, denerwowała nie zawsze pasująca do klimatu książek karykaturalność postaci. W tym przypadku po raz pierwszy mogę śmiało powiedzieć To jest to! Podoba mi się sposób, w jaki autorka dojrzewa, jej coraz większa świadomość medium. Udało się jej stworzyć świat dziwny, niepokojący, ale jednocześnie taki, który chce się bliżej poznać. Rzeczywistość tak cudaczną, że nie potrzebowała dodatkowych graficznych hiperboli.

„Zaginiona wyspa” Nikola Kucharska, Alojzy Rzepa, Nasza Księgarnia, przygodowy komiks dla dzieci


Twórcze łączenie konwencji to nie wszystko. Wielowymiarowość opowieści dotyczy nawet tak subtelnych zabiegów jak zróżnicowany humor. W częściach współczesnych dominuje autoironia, autorka ze swadą i dystansem w pierwszoosobowej narracji opisuje swoje zmagania z twórczą niemocą, niewygodami, upałem, komarami. Cytowany pamiętnik Alojzego to z kolei królestwo pastiszu, hiperboli, wyolbrzymień. Groteska nie oznacza przy tym braku wiarygodności i wewnętrznej logiki tego wyobrażonego świata. Wszystko jest tu przemyślane, jedno wynika z drugiego. Chylę czoła, że w tej zwariowanej, nasyconej szczegółami rzeczywistości udało się zachować spójność i porządek. 

„Zaginiona wyspa” Nikola Kucharska, Alojzy Rzepa, Nasza Księgarnia, przygodowy komiks dla dzieci


„Zaginiona wyspa" to przede wszystkim dobra, nowoczesna graficzna powieść podróżniczo-przygodowa dla młodszego odbiorcy. To także jedna z tych książek, która nie od razu odkrywa przed czytelnikiem wszystkie ukryte w niej smaczki. Pierwsza lektura to dopiero zapowiedź przygody, człowiek skupia się na tym, co dalej, chce już, natychmiast odkryć kolejne karty. A przecież tak się nie da. Prawdziwy antropolog, profesjonalny odkrywca wie, że by rzeczywiście zrozumieć badany skrawek rzeczywistości, dostrzec wszystkie niuanse, trzeba się czasami zatrzymać. I studiować każdą stronicę wiele razy, i oglądać każdy artefakt z wszystkich możliwych stron. Słowem, wielogodzinna zabawa gwarantowana. Z drugiej strony mnogość szczegółów i w tekście, i w obrazie może przytłoczyć młodsze dzieci. Możecie czytać z przedszkolakami, ale powoli dawkując treści. Starsi z całą pewnością docenią grę z konwencją, antropologiczne mrugnięcia okiem i wyobraźnię autorki.

No i to wydanie. Duży format, magiczna okładka, dobry papier, fajna wyklejka, która aż kusi, by ją pokolorować. Przypominam, że dzień dziecka już tuż tuż. 

ZAGINIONA WYSPA
Tekst i ilustracje: Nikola Kucharska (Antoni Rzepa)
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Data wydania: 2019
Oprawa: twarda
Liczba stron: 128
Format / forma: maksi księga
Sugerowany wiek: 6+



„Mamma mia”, „¡Ole!”, „Banzai”,  „Man Zou”, „Great!, czyli wędrówki po świecie w czasach kwarantanny i nie tylko

30 kwietnia

„Mamma mia”, „¡Ole!”, „Banzai”, „Man Zou”, „Great!, czyli wędrówki po świecie w czasach kwarantanny i nie tylko

Uziemieni w wakacje? Majówka zamieniona w domówkę? Cóż. Siła wyższa. Nie narzekajmy jednak, przetrzymamy. W zastępczą podróż zaś zawsze można się udać w wyobraźni, wirtualnie, telewizyjnie. Możliwości jest wiele. Ja jak zwykle rekomenduję pełną wrażeń, zdumień i przygody wyprawę książkową. I to aż w pięć fascynujących miejsc z całego świata. Do Włoch zabierze nas Monika Utnik-Strugała („Mamma mia”), Hiszpanię zwiedzimy z Moniką Bień-Königsman („¡Ole!”), Japonię przybliży nam Zofia Fabjanowska-Micyk („Banzai”), a Chiny Izabela Kaluta („Man Zou”). Wreszcie - Wielką Brytanię poznamy dzięki Tinie Oziewicz („Great!”). Oto seria przewodników dla dociekliwych czytelników - tych młodszych, i tych starszych. Oto podróże w czasie kwarantanny.

Monika Utnik-Strugała, Anna Ładecka „Mamma mia”, Monika Bień-Königsman, Maria Dek „¡Ole!”, Zofia Fabjanowska-Micyk, Joanna Grochocka „Banzai”, Izabela Kaluta, Jacek Ambrożewski „Man Zou”, Tina Oziewicz, Zosia Frankowska „Great!”, Wydawnictwo Dwie Siostry, seria przewodników dla dzieci


Pięć tomów prezentuje wiedzę o pięciu państwach w pigułce. Autorzy wybierają to, co najciekawsze, najbardziej zdumiewające. Przyglądają się podobieństwom i różnicom, analizują prawdziwość niektórych naszych stereotypowych wyobrażeń na temat Włoch, Chin, Japonii, Hiszpanii i Wielkiej Brytanii. Te książki to ogromna skarbnica wiedzy o kulturze, historii, obyczajach i zwykłym codziennym życiu. Nie zabrakło podstawowych danych o sprawach ustrojowych (co szczególnie ważne choćby w przypadku Chin), kwestiach formalnych (np. waluta), geografii, klimacie, dowiadujemy się także tego i owego o językach (i znów najciekawsze okazuje się to, co najbardziej egzotyczne, czyli Chiny i Japonia). Podstawy lokalnych dobrych manier również mogą okazać się przydatne, gdy prawdziwe podróże będą w końcu możliwe. Podoba mi się, że omawiane kraje nie są traktowane jak kulturowe monolity, że autorzy uwzględniają ich wewnętrzne zróżnicowanie.

Monika Utnik-Strugała, Anna Ładecka „Mamma mia”, Monika Bień-Königsman, Maria Dek „¡Ole!”, Zofia Fabjanowska-Micyk, Joanna Grochocka „Banzai”, Izabela Kaluta, Jacek Ambrożewski „Man Zou”, Tina Oziewicz, Zosia Frankowska „Great!”, Wydawnictwo Dwie Siostry, seria przewodników dla dzieci


Monika Utnik-Strugała, Anna Ładecka „Mamma mia”, Monika Bień-Königsman, Maria Dek „¡Ole!”, Zofia Fabjanowska-Micyk, Joanna Grochocka „Banzai”, Izabela Kaluta, Jacek Ambrożewski „Man Zou”, Tina Oziewicz, Zosia Frankowska „Great!”, Wydawnictwo Dwie Siostry, seria przewodników dla dzieci

Każdy tom został napisany i zilustrowany przez inny autorski zespół, ale cała seria jest niezwykle spójna zarówno pod względem języka, układu książek, jak i grafiki. Co więcej, mimo podobieństw ilustratorom (wszystkim) udało się świetnie przemycić nawiązania do opisywanej kultury, za pomocą czcionki, doboru kolorystyki, stylu grafiki oddać jej ducha. Ta zasada działa we wszystkich przypadkach. Japonia Joanny Grochockiej to odwołujące się do flagi barwy czerń, biel i czerwień oraz geometryczne, uproszczone formy, Hiszpania Marii Dek to bogactwo lekko przygaszonych, jakby wyblakłych od słonecznych promieni kolorów i ruch. Chiny Jacka Ambrożewskiego to przede wszystkim świetnie dobrana czcionka nagłówków i tytułów przypominająca krój oryginalnego pisma zza Wielkiego Muru. Wreszcie zielone, słoneczne, rodzinne Włochy Anny Ładeckiej i dla kontrastu chłodna, błękitno-czerwona, dystyngowana i zdystansowana Wielka Brytania Zosi Frankowskiej. 

Monika Utnik-Strugała, Anna Ładecka „Mamma mia”, Monika Bień-Königsman, Maria Dek „¡Ole!”, Zofia Fabjanowska-Micyk, Joanna Grochocka „Banzai”, Izabela Kaluta, Jacek Ambrożewski „Man Zou”, Tina Oziewicz, Zosia Frankowska „Great!”, Wydawnictwo Dwie Siostry, seria przewodników dla dzieci

Monika Utnik-Strugała, Anna Ładecka „Mamma mia”, Monika Bień-Königsman, Maria Dek „¡Ole!”, Zofia Fabjanowska-Micyk, Joanna Grochocka „Banzai”, Izabela Kaluta, Jacek Ambrożewski „Man Zou”, Tina Oziewicz, Zosia Frankowska „Great!”, Wydawnictwo Dwie Siostry, seria przewodników dla dzieci

Konsekwentny układ każdej pozycji przypomina połączenie prostej książki popularnonaukowej z przewodnikiem turystycznym. Na początku autorki prezentują podstawowe informacje o omawianym kraju, następnie widzimy mapkę, na której zaznaczono najważniejsze miejsca, to, co w każdym z państw naprawdę warto zobaczyć. Legenda do mapki śmiało może pełnić funkcję autonomicznego miniprzewodnika. Nie pomińcie tej części.

Na kolejnych stronach znajdziecie informację o wszystkim tym, co w danym kraju najciekawsze, najbardziej intrygujące, wybrane informacje o kulturze, historii, zwyczajach. Mity, legendy i naukowe dokonania. Anegdoty i twarde fakty. Ludzi i miejsca. Przeszłość, teraźniejszość i czasami przyszłość (ach ta Japonia).


Monika Utnik-Strugała, Anna Ładecka „Mamma mia”, Monika Bień-Königsman, Maria Dek „¡Ole!”, Zofia Fabjanowska-Micyk, Joanna Grochocka „Banzai”, Izabela Kaluta, Jacek Ambrożewski „Man Zou”, Tina Oziewicz, Zosia Frankowska „Great!”, Wydawnictwo Dwie Siostry, seria przewodników dla dzieci

Monika Utnik-Strugała, Anna Ładecka „Mamma mia”, Monika Bień-Königsman, Maria Dek „¡Ole!”, Zofia Fabjanowska-Micyk, Joanna Grochocka „Banzai”, Izabela Kaluta, Jacek Ambrożewski „Man Zou”, Tina Oziewicz, Zosia Frankowska „Great!”, Wydawnictwo Dwie Siostry, seria przewodników dla dzieci

Fascynujące są opisy obyczajów i rytuałów związanych ze świętami, tymi, które obchodzone są również u nas i tymi egzotycznymi, czasami ograniczonymi do jednego miejsca na świecie. Choćby Boże Narodzenie można celebrować na tysiąc sposobów. Na przykład Hiszpanie karmią bożonarodzeniowy pieniek.

Poznajemy również słynne postaci, artystów, ikony kultury i popkultury, bohaterów książek, filmów kojarzonych z poszczególnymi krajami. Wybór subiektywny, ale z reguły trafiony.

Monika Utnik-Strugała, Anna Ładecka „Mamma mia”, Monika Bień-Königsman, Maria Dek „¡Ole!”, Zofia Fabjanowska-Micyk, Joanna Grochocka „Banzai”, Izabela Kaluta, Jacek Ambrożewski „Man Zou”, Tina Oziewicz, Zosia Frankowska „Great!”, Wydawnictwo Dwie Siostry,

Monika Utnik-Strugała, Anna Ładecka „Mamma mia”, Monika Bień-Königsman, Maria Dek „¡Ole!”, Zofia Fabjanowska-Micyk, Joanna Grochocka „Banzai”, Izabela Kaluta, Jacek Ambrożewski „Man Zou”, Tina Oziewicz, Zosia Frankowska „Great!”, Wydawnictwo Dwie Siostry, seria przewodników dla dzieci


Jak w porządnym przewodniku autorzy pokazują nam wybrane miejsca, wydarzenia, zabytki, budowle, święta. Opisują przy tym nie tylko te najbardziej znane, oklepane, znajdujące się niemal w każdym bedekerze. Sięgają nieco głębiej, szukają tych ciekawostek, które świadczą o wyjątkowości omawianego kraju. To duży atut. Sama odkryłam wiele faktów, które mi umknęły, lepiej zrozumiałam niektóre różnice kulturowe.

Na końcu książek znajduje się jedna z moich ulubionych sekcji, czyli słowniczek. Co ważne, autorki nie zapominają o konsekwentnym prezentowaniu wymowy obcych słów. Dziękuję. Niby taka prosta rzecz, zwykły zapis fonetyczny, a tak ułatwia życie i małym podróżnikom, i ich dorosłym przewodnikom.

Monika Utnik-Strugała, Anna Ładecka „Mamma mia”, Monika Bień-Königsman, Maria Dek „¡Ole!”, Zofia Fabjanowska-Micyk, Joanna Grochocka „Banzai”, Izabela Kaluta, Jacek Ambrożewski „Man Zou”, Tina Oziewicz, Zosia Frankowska „Great!”, Wydawnictwo Dwie Siostry, seria przewodników dla dzieci

Monika Utnik-Strugała, Anna Ładecka „Mamma mia”, Monika Bień-Königsman, Maria Dek „¡Ole!”, Zofia Fabjanowska-Micyk, Joanna Grochocka „Banzai”, Izabela Kaluta, Jacek Ambrożewski „Man Zou”, Tina Oziewicz, Zosia Frankowska „Great!”, Wydawnictwo Dwie Siostry, seria przewodników dla dzieci


Poznawanie świata, innych kultur to także (dla niektórych przede wszystkim) zaglądanie do kuchni, próbowanie nowych smaków. I nie tylko. Kulinaria to zapachy, to rytuały, zwyczaje, zwierciadło, w którym odbija się obyczajowość, historia i tradycje danej społeczności. Z tego też powodu autorzy naprawdę dużo miejsca poświęcają szeroko rozumianym kwestiom żywieniowym. Całe rozdziały traktują o potrawach, świętach i specjalnych wydarzeniach, podczas których coś się w szczególny sposób spożywa. Zaglądamy do chińskiej kuchni, uczymy się używania pałeczek, kosztujemy włochatego tofu i odrętwiającej fasolki. W Japonii smakujemy sushi i popijamy herbatę. Włochy to istny kulinarny raj - pizza, mortadela, makarony i lody. I oczywiście włoszczyzna. W Hiszpanii sięgamy po tapas, zachwycamy się paellą. Odważni kulinarni eksperymentatorzy mogą skusić się na rybę o smaku czekolady, a dzieciaki nie odmówią Chupa Chups. I Wielka Brytania. Nudna? Ryba z frytkami? Nic bardziej mylnego. Wyobraźcie sobie wyścigi, podczas których podrzuca się na patelni naleśniki, lub tak egzotyczną potrawę jak frapująca ropucha w dziurze.

To teoria. Autorzy pomyśleli również o praktyce i na końcu każdej książki przygotowwano specjalną sekcję z lokalnymi przepisami. Proste i do zrobienia z dostępnych w polskich sklepach składników pozwolą choć na chwilę poczuć egzotyczny klimat Chin (np. smażone lody), Japonii (np. onigiri), schłodzić się w upalny dzień hiszpańskim gazpacho lub poprawić sobie humor włoskim tiramisu. Ja chyba wypróbuję brytyjskie crumble, czyli owoce pod kruszonką.

Monika Utnik-Strugała, Anna Ładecka „Mamma mia”, Monika Bień-Königsman, Maria Dek „¡Ole!”, Zofia Fabjanowska-Micyk, Joanna Grochocka „Banzai”, Izabela Kaluta, Jacek Ambrożewski „Man Zou”, Tina Oziewicz, Zosia Frankowska „Great!”, Wydawnictwo Dwie Siostry, seria przewodników dla dzieci



Duża, przejrzysta czcionka, treściwe, ale nieprzeładowane zbędnymi detalami strony sprawiają, że książka trafi w gust nawet 6-latka. Owszem, dorosły będzie musiał wyjaśnić to i owo, nakreślić szerszy kontekst, ale czyż wycieczki w realu tak właśnie nie wyglądają. Pokazujemy i opowiadamy, dopasowując za każdym razem treść opowieści do możliwości poznawczych dziecka. Tutaj zrobili to za nas autorzy, dobierając odpowiednią formę przekazania informacji - intrygującą, inspirującą, opartą na anegdocie. Lekki, pełen humoru język, zabawne wstawki, akcentowanie tego, co dziecko może uznać za ciekawe to klucz do sukcesu. To książki, które rosną wraz z czytelnikiem, do wielokrotnej lektury. Tak jak w życiu wracamy przecież w miejsca, które już wcześniej odwiedziliśmy, by odkryć je na nowo lub po prostu jeszcze raz poczuć ich specyficzny klimat. I zaświadczam, że dzięki tym pozycjom powstało kilka referatów szkolnych. Bardzo dobrych.

Wierzę, że już za chwilę, już za momencik świat ponownie się otworzy. Trzeba uzbroić się w cierpliwość, a czas uziemienia wykorzystać maksymalnie. Na przygotowania, na podróże palcem po mapie. Lub na trening przed hiszpańskimi mistrzostwami w drzemaniu.

MAMMA MIA. WŁOCHY DLA DOCIEKLIWYCH
Tekst:
Monika Utnik-Strugała
Ilustracje: Anna Ładecka
Wydawnictwo: Dwie Siostry
Data wydania: 2015
Seria: Świat dla dociekliwych
Liczba stron: 152
Oprawa: twarda
Format/forma: po prostu książka
Sugerowany wiek:
według wydawnictwa 8+, według Mamobaba 6+


¡OLE! HISZPANIA DLA DOCIEKLIWYCH
Tekst:
Monika Bień-Königsman
Ilustracje: Maria Dek
Wydawnictwo: Dwie Siostry
Data wydania: 2016
Seria: Świat dla dociekliwych
Liczba stron: 168
Oprawa: twarda
Format/forma: po prostu książka
Sugerowany wiek: według wydawnictwa 8+, według Mamobaba 6+


BANZAI. JAPONIA DLA DOCIEKLIWYCH
Tekst: Zofia Fabjanowska-Micyk
Ilustracje: Joanna Grochocka
Wydawnictwo: Dwie Siostry
Data wydania: 2015
Seria: Świat dla dociekliwych
Liczba stron: 164
Oprawa: twarda
Format/forma: po prostu książka
Sugerowany wiek: według wydawnictwa 8+, według Mamobaba 6+


MAN ZOU. CHINY DLA DOCIEKLIWYCH
Tekst: Izabella Kaluta
Ilustracje: Jacek Ambrożewski
Wydawnictwo: Dwie Siostry
Data wydania: 2018
Seria: Świat dla dociekliwych
Liczba stron: 224
Oprawa: twarda
Format/forma: po prostu książka
Sugerowany wiek: według wydawnictwa 8+, według Mamobaba 6+



GREAT! WIELKA BRYTANIA DLA DOCIEKLIWYCH
Tekst:
Tina Oziewicz
Ilustracje: Zosia Frankowska
Wydawnictwo: Dwie Siostry
Data wydania: 2019
Seria: Świat dla dociekliwych
Liczba stron: 192
Oprawa: twarda
Format/forma: po prostu książka
Sugerowany wiek: według wydawnictwa 8+, według Mamobaba 6+


Copyright © 2017 Mamobab czyta