30 sierpnia
„Bajki, bajki, bajki”, czyli zwierciadło dla trochę bardziej wyrośniętych
Chciałoby się po prostu napisać: jakie to ładne, a jakie mądre. Czytajcie i wnioski wyciągajcie. I nie zżymajcie się na piękne, gładkie morały. Dorosłym odrobina inteligentnego moralizatorstwa nie zaszkodzi. Poza tym bez nich klasyczna bajka bajką by być nie mogła. Tako rzecze bowiem definicja gatunku. I mówię to całkiem poważnie. „Bajki, bajki, bajki” Ludwika Jerzego Kerna w...