MENU
„Kotek Splotek”, czyli pierwszy dzień w szkole

31 sierpnia

„Kotek Splotek”, czyli pierwszy dzień w szkole

„Kotek Splotek” Roba Scottona jest uroczy i już. Boi się pierwszego dnia w szkole jak każdy mały kotek i każdy mały człowiek. Bo to nowy etap, nowe życie, nowe obowiązki, nowi koledzy. Splotek szuka więc wymówek, by moment wyjścia do szkoły odwlec na wieczne nigdy. Oczywiście, że mu się nie udaje i oczywiście, że klasa okazuje się całkiem fajna, Splotek dowiaduje się wielu ciekawych...
„Na dworze. Przewodnik dla odkrywców przyrody”, czyli jak patrzeć, by zobaczyć

30 sierpnia

„Na dworze. Przewodnik dla odkrywców przyrody”, czyli jak patrzeć, by zobaczyć

„Na dworze. Przewodnik dla odkrywców przyrody” to książka, która zaprasza nas do wyjścia z domu, w plener, do parku, lasu, na łąkę. Na wsi i w mieście. To pozycja zachęcająca czytelników do rozejrzenia się wokół siebie, spojrzenia i na ziemię, i na liście, i na kwiaty, i w niebo. Co więcej, mało w niej informacji podanych wprost, na tacy, suchych danych, encyklopedycznych...
„Gdzieś daleko bajka eko”, czyli czy świat potrzebuje kokardozawiązywacza

12 sierpnia

„Gdzieś daleko bajka eko”, czyli czy świat potrzebuje kokardozawiązywacza

Śmieci, śmieci, śmieci. Wszędzie. Piękne królestwo o wdzięcznej nazwie Zielencja przeobraziło się w jałową pustynię, wysypisko, bez lasów, bez marchewek. Niezielencję. A wszystko przez pewną królewnę o jakże znaczącym imieniu Brajka. Król i królowa są zrozpaczeni. Coś trzeba z tym zrobić. Jakoś to naprawić. Oto punkt wyjścia opowieści dla dzieci „Gdzieś daleko bajka eko” Izabeli...
„Wilki w ścianach”, czyli to już jest koniec

11 sierpnia

„Wilki w ścianach”, czyli to już jest koniec

Dawno, dawno temu kupiłam sobie książkę. Dla dzieci, choć dzieci nawet w planach nie miałam. Bo Neil Gaiman, bo Dave McKean. Ot, taka ciekawostka, którą ze względu na hipnotyzującą kreskę McKeana bardzo chciałam po prostu mieć. Nie przypuszczałam, że po kilku latach stanie się ona jedną z ważniejszych lektur w naszym domu, a nawet źródłem pewnego rodzinnego powiedzonka. „Wilki...
„Regulamin na lato”, czyli stopklatki z dzieciństwa

08 sierpnia

„Regulamin na lato”, czyli stopklatki z dzieciństwa

Nie znam książki, która tak w punkt oddałaby klimat wakacji. Nie tych z katalogu, w wypasionym ośrodku lub z wypełniającymi czas od świtu do zmierzchu (lub w bardziej nastoletniej wersji od zmierzchu do świtu) atrakcjami według rozdzielnika. Nie ma tu kaowca, nowocześnie animatorem zwanego, zniknęli gdzieś rodzice dbający, by dziubdziuś się nie nudził i aktywnie czas spędzał....
Copyright © 2017 Mamobab czyta