25 września

Dojrzewanie żółwia (bez skorupy) - W koronie. Nie ma miejsca jak dąb

Być żółwiem. Wyluzowanym indywidualistą (naszywki rządzą). Żółwim nastolatkiem (naszywki rządzą).  Takim gadzim hippisem  (naszywki rządzą i znaczą) - jeszcze nie zblazowanym, a po prostu wolnym.  Wszystko się dzieje gdzieś obok, poza twoim światem, a ty bujasz się w hamaku i odpoczywasz. Czas płynie na czilu*.

„W koronie. Nie ma miejsca jak dąb” Bartosz Sztybor, Piotr Nowacki i Łukasz Mazur

Taki właśnie pomysł na życie zdaje się mieć Tudo, główny bohater komiksu „W koronie. Nie ma miejsca jak dąb” autorstwa Bartosza Sztybora (scenariusz), Piotra Nowackiego (rysunki) i Łukasza Mazura (kolory). Wszystko się udaje do momentu, w którym w życie młodego żółwia wkracza (oczywiście wbrew jego woli) zbrodnia i polityka. Zbrodnia wcale nie taka straszna. Ot, zwykła kradzież, ale z punktu widzenia żółwia prawdziwa tragedia, gdyż ginie skorupa, istota żółwiowatości.  

„W koronie. Nie ma miejsca jak dąb” Bartosz Sztybor, Piotr Nowacki i Łukasz Mazur

To niestety nie koniec nieszczęść. Zakwestionowana zostaje bowiem tożsamość bohatera, bo przecież żółw bez skorupy to zwykły uzurpator, oszust, wcale-nie-żółw, a  na przykład wrona. I co najgorsze, oskarżenia te padają z ust najwyższej władzy, samego prezydenta, do którego Tudo udał się po pomoc. Zgodnie z obietnicami wyborczymi. Cóż, to był prezydent wszystkich żółwi. Tylko żółwi. Prawdziwych, co do których nie ma żadnych wątpliwości. W ten sposób Tudo doświadcza dwóch najgorszych doświadczeń w życiu - staje się bezdomny i zostaje uznaniowo wykluczony ze wspólnoty. Musi znaleźć swoje miejsce gdzieś indziej.

„W koronie. Nie ma miejsca jak dąb” Bartosz Sztybor, Piotr Nowacki i Łukasz Mazur

„W koronie. Nie ma miejsca jak dąb” to przede wszystkim opowieść o poszukiwaniu własnej tożsamości (znowu przypominam naszywki). Droga, w którą Tudo wyrusza, jednoznacznie kojarzy się z inicjacyjną wyprawą. I nie jest ważne, że jest do niej zmuszony, że nie chce, że zaburza to jego spokój. Nie lubię tego określenia, ale pasuje tu ono jak ulał - Tudo musi wyjść ze swojej strefy komfortu, by zacząć budować własny świat. Czy aby na pewno? Jaki świat? Z kim? I po co? Odpowiedzi na te pytania są w tym tomie jedynie zasygnalizowane. Najpewniejszym kandydatem na nowy dom żółwika staje się pewien dąb.

„W koronie. Nie ma miejsca jak dąb” Bartosz Sztybor, Piotr Nowacki i Łukasz Mazur
Komiks dotyka także innych problemów, zdawałoby się zupełnie nie przystających do doświadczeń dzieci. To polityka, które wkracza w życie żółwia dwukrotnie. Po raz pierwszy w postaci wykluczającego z żółwiej społeczności samozwańczego prezydenta. Po raz drugi, gdy Tudo zaczyna tworzyć zasady obowiązujące w jego nowym domu, w którym nie mieszka sam, ale tworzy wspólnotę z kretem i małpą. 

Świetnie, ale nie bezkrytycznie, scharakteryzowano tu demokrację bezpośrednią z jej wadami i zaletami. Nie ma tu analizy sceny politycznej, podziałów na lewicę, prawicę, centrum i peryferia. Historia dotyka tego, co najistotniejsze. Samej esencji władzy, niezależnie od tego, kto właśnie ją dzierży, i  stosunku rządzących do zwykłego obywatela, takiego jak Tudo. To opowieść o niespełnionych obietnicach wyborczych, populizmie, pustosłowiu, ale i o tym, czym może być prawdziwa demokracja, której zasad Tudo uczy się poprzez własne doświadczenia podczas wyprawy. 

„W koronie. Nie ma miejsca jak dąb” Bartosz Sztybor, Piotr Nowacki i Łukasz Mazur

Sama akcja, co oczywiste w przypadku opowieści o żółwiach, snuje się w dość powolnym tempie. Jej przyspieszenie w pewnym momencie jest pozorne. Pospieszne odkrywanie świata przez żółwia wynika raczej z zamysłu autorów i potraktowania tych wydarzeń jako szkicu, tła do tego, co kluczowe. Główny trzon historii stanowią bowiem rozważania bohaterów odnośnie ważnych idei, takie dziecięce dziwienie się światu i odkrywanie spraw podstawowych. Na szczęście scenarzysta opowiada historię z dużym dystansem. W tekście roi się od świetnych, dosadnych powiedzonek wykorzystujących humor sytuacyjny i zabawę znaczeniami - dosłownymi i metaforycznymi. Przykładowo „Jako prezydent powinieneś zamieszkać na szczycie. (...) Rezygnuję z większego bólu, jak będę spadał”. Nie wszystkie podteksty będą czytelne w stu procentach dla dzieci, ale nie stanowi to w tym przypadku problemu. I tak bawią.

„W koronie. Nie ma miejsca jak dąb” Bartosz Sztybor, Piotr Nowacki i Łukasz Mazur

Sposób postrzegania świata przez bohaterów przypomina trochę rozważania Chrupka i Miętusa ze świetnej serii autorstwa Delphine Bournay. Podobieństw jest znacznie więcej także w samym przedstawieniu graficznym postaci. W obu pozycjach bohaterowie są rysowani dość szkicowo, często kontur zostaje tylko zasygnalizowany, przy czym Piotrowi Nowackiemu udało się doskonale oddać zarówno charakter postaci, jak i targające nimi emocje.

Lekko przygaszoną, ale soczystą i dość kontrastową kolorystykę, za którą odpowiadał Łukasz Mazur, także utrzymano w podobnej tonacji. W komiksie tym kolor pełni poza tym ważne funkcje. Po pierwsze jako że zrezygnowano z klasycznych kadrów oddzielanych linią użyto go obok światła do wyróżniania poszczególnych scen. Po drugie w wielu miejscach barwa lub jej brak po prostu coś znaczą.

„W koronie. Nie ma miejsca jak dąb” Bartosz Sztybor, Piotr Nowacki i Łukasz Mazur

„W koronie. Nie ma miejsca jak dąb” to pozycja o rzeczach ważnych, o ideach, którą można czytać na wielu poziomach. Każdy z nich wciąga i zmusza do refleksji. Wykluczenie, inicjacja, dojrzewanie, władza, struktura społeczna, inność, wolność, identyfikacja z grupą - część z tych tematów może wydać się zbyt poważna dla dzieci. Bo czy 7-latka zainteresuje polityka? Tak podana z dużym prawdopodobieństwem tak. Warto jednak pamiętać, że komiks ten potraktowany jako zwykła opowieść o przygodzie pewnego żółwia też nic nie traci na swej wartości. A na refleksję nad ważnymi ideami przyjdzie czas.

My czekamy na rozwinięcie w kolejnych tomach wątku kryminalnego (kto połasił się na żółwią skorupę). I intryguje nas małpa. W końcu to ona stworzona jest do życia na szczycie. Czuję, że będzie się działo.

*Jako starsza pani posiłkowałam się słowniczkiem z innej pozycji tego samego tria autorskiego - z utrzymanej w hip-hopowym rytmie „Niebieskiej kapturki”. Z całą pewnością zagości ona na blogu.

W KORONIE 1. NIE MA MIEJSCA JAK DĄB
Scenariusz: Bartosz Sztybor
Rysunki: Piotr Nowacki
Kolor: Łukasz Mazur
Wydawnictwo: TADAM
Data wydania: 2017
Oprawa: twarda
Liczba stron: 48
Rekomendowany wiek: 6+

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2017 Mamobab czyta